Dariusz Baliszewski nie ma wątpliwości: Generał Sikorski został zamordowany...

Redakcja
Jedno z ostatnich zdjęć generała Sikorskiego. Gibraltar, lipiec 1943
Jedno z ostatnich zdjęć generała Sikorskiego. Gibraltar, lipiec 1943 Olgierd Terlecki "Generał Sikorski" Kraków 1986 IS
Udostępnij:
Rozmowa z Dariuszem Baliszewskim, historykiem i dziennikarzem badającym okoliczności śmierci generała Władysława Sikorskiego

Generał Sikorski zginął w katastrofie...

Jeśli pyta pan o oficjalną wersję, to jest fałszywa.

Chciałbym zapytać o wersję prawdziwą - zna ją pan?

Zanim odpowiem, zacznę od argumentu zupełnie nienaukowego: gdyby jeszcze rok temu ktoś zadał mi pytanie, co zaszło 4 lipca 1943 w Gibraltarze, miałbym pewien kłopot z jednoznaczną odpowiedzią, lecz teraz jestem już całkowicie pewien, co się wydarzyło. Do tego stopnia, że gdybym miał położyć rękę na pieniek katowski w sprawie faktów sprzed 65 lat, tobym ją położył bez większej obawy, że stracę choćby palec.

Jak wyglądał kres życia generała Sikorskiego?

Naczelny wódz wracał z podróży bliskowschodniej, przegranej we wszystkich aspektach - nie udało mu się nawet spotkać z Rosjanami i nie miał złudzeń, że Polska po wojnie stanie się republiką sowiecką. Mimo to postanowił całym swoim autorytetem poruszyć Polonię amerykańską i zwrócić się do sumienia świata, by przeciwdziałać temu, co nieuniknione.

Gdy przybył na Gibraltar, Anglicy ściągnęli tam Iwana Majskiego - sowieckiego ambasadora w Londynie. Po rozmowach z nim, które niczego nie mogły już zmienić, generał poszedł się położyć w przygotowanej dla niego sypialni w pałacu brytyjskiego gubernatora. Tam - wedle moich ustaleń - między godziną 15.30, a 16 został zamordowany. W tym samym miejscu zginęli także jego współpracownicy: płk Andrzej Marecki, gen. Tadeusz Klimecki oraz ppor. Józef Ponikiewski.

Andrzej Marian Marecki (ur. 2 września 1898 w Grybowie, zginął w nocy 4 lipca 1943 w Gibraltarze) – pułkownik dyplomowany artylerii Wojska Polskiego
Andrzej Marian Marecki (ur. 2 września 1898 w Grybowie, zginął w nocy 4 lipca 1943 w Gibraltarze) – pułkownik dyplomowany artylerii Wojska Polskiego. Wikimedia Commons

Zofia Leśniowska, córka generała Sikorskiego. Ciała wielkiej polskiej patriotki nigdy nie znaleziono. Pojawiali się świadkowie, który rozpoznali generałównę w jednym z obozów pod Moskwą.
(fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe, Sygnatura: 18-55)

Tylko ta czwórka zginęła w pałacu gubernatora? Pytam, ponieważ ofiar tego, co nazywamy katastrofą gibraltarską było więcej.

Tylko ta czwórka, gdyż jedynie oni byli w tym czasie w pałacu. Anglicy, chcąc ukryć zbrodnię, wpadli na pomysł zmistyfikowania katastrofy lotniczej. Wszystko po to, by nie było przesilenia rządowego we władzach polskich, by w świat nie poszła wiadomość o puczu i żeby nie było konfliktu z Rosją Sowiecką. A taki konflikt groził, ponieważ - jak się łatwo domyślić - Niemcy od razu rozgłosiliby, że Sikorski to ostatnia ofiara Katynia.

O jakim puczu pan mówi?

Zaraz wyjaśnię, gdyż to zbyt poważna sprawa, by mówić o niej zdawkowo. To, co powiem, jest tezą rewolucyjną, ale w pełni udokumentowaną. Najpierw jednak chcę zwrócić uwagę, że na Gibraltarze 4 lipca '43 doszło także do drugiej zbrodni: aby uprawdopodobnić "katastrofę gibraltarską", Anglicy poświęcili swoich ludzi.

Tylko w tym celu zabili Whiteleya, Cazaleta i Gralewskiego oraz dwóch członków załogi. To, co mówię, brzmi przerażająco i okrutnie, ale musimy pamiętać, że każdego dnia tej wojny ginęło bardzo wielu ludzi i cena, jaką Anglicy zapłacili za pokój i spokój w związku ze śmiercią Sikorskiego, z ich punktu widzenia nie była tak ogromna.

Tadeusz Apolinary Klimecki (ur. 23 listopada 1895 w Tarnowie, zginął w nocy 4 lipca 1943 w Gibraltarze) – generał brygady Wojska Polskiego.
Tadeusz Apolinary Klimecki (ur. 23 listopada 1895 w Tarnowie, zginął w nocy 4 lipca 1943 w Gibraltarze) – generał brygady Wojska Polskiego. Wikimedia Commons

Andrzej Marian Marecki (ur. 2 września 1898 w Grybowie, zginął w nocy 4 lipca 1943 w Gibraltarze) - pułkownik dyplomowany artylerii Wojska Polskiego.
(fot. Wikimedia Commons)

A gdzie w tej opowieści jest Zofia Leśniowska, córka i najważniejszy "adiutant" Sikorskiego?

Ciała Zosi oficjalnie nie znaleziono, podobnie jak ciała Adama Kulakowskiego - sekretarza naczelnego wodza. Podczas swych badań dotarłem do ludzi, którzy w 1945 roku - a nie jest to sprawa jednej, lecz kilku zupełnie niezależnych relacji - udawali się do Rosji sowieckiej na poszukiwania generałówny.

To byli ci sami ludzie, którzy w 1943 roku byli świadkami zdarzeń na Gibraltarze, a dwa lata później jechali do Sowiecji po Zosię. Nie chcę z tego wyciągać żadnych wniosków, a jedynie pokazać fakty. Być może to, że pod Gibraltarem nie znaleziono ciała Zosi, powinien skierować uwagę historyków na sowiecki kierunek. W tym kontekście polecam mój napisany kilka lat temu dla dla "Wprost" artykuł "Bransoletka Zosi", dostępny w internecie.

Zatem, według pana, nie było żadnej "katastrofy w Gibraltarze"?

To nie ulega najmniejszej wątpliwości. Fizycy zrobili szczegółowe symulacje komputerowe lotu i wykazali ponad wszelką wątpliwość, że samolot pilotowany przez Czecha Edwarda Prchala - niewątpliwie uczestnika spisku, na co dowody przedstawiłem już wiele lat temu - wystartował w pełni sprawny z trupami Sikorskiego i jego współpracowników na pokładzie.

W takim samym stanie osiadł na wodach Morza Śródziemnego kilkaset metrów od pasa startowego. Ponad wszelką wątpliwość potwierdza to ekspertyza zespołu prof. Jerzego Maryniaka z Politechniki Warszawskiej, przeprowadzona - uwaga! - w bardzo ścisłej współpracy z zakładami Lockheeda, które wyprodukowały tamtą maszynę, czyli Liberatora. Cała "katastrofa w Gibraltarze" to jedynie mistyfikacja.

Józef Stanisław Edward Ponikiewski (ur. 30 listopada 1916 w Brylewie, zm. prawdopodobnie 4 lipca lub 5 lipca 1943 w katastrofie w Gibraltarze) – oficer
Józef Stanisław Edward Ponikiewski (ur. 30 listopada 1916 w Brylewie, zm. prawdopodobnie 4 lipca lub 5 lipca 1943 w katastrofie w Gibraltarze) – oficer Polskiej Marynarki Wojennej na Zachodzie, pośmiertnie odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami Wikimedia Commons

Tadeusz Apolinary Klimecki (ur. 23 listopada 1895 w Tarnowie, zginął w nocy 4 lipca 1943 w Gibraltarze) - generał brygady Wojska Polskiego.
(fot. Wikimedia Commons)

Skoro nie doszło do katastrofy, to jak określić zdarzenia z 4 lipca 1943?

Konsekwentnie twierdzę, że był to zamach, ściślej mówiąc: zamach stanu. Wynika to z dokumentów, w których występuje sformułowanie "pucz na Gibraltarze". M.in. w korespondencji z 26 czerwca 1943 czytamy, że ktoś tam nie bierze udziału w puczu na Gibraltarze i dlatego odsyłamy go do Londynu. Sformułowanie takie zostało użyte w piśmie wysokiego funkcjonariusza II Oddziału Sztabu Generalnego Wojska Polskiego do szefa VI Oddziału. Mowa o służbach specjalnych, więc jak długo historia nie obali tego i kilku podobnych dokumentów, tak długo uprawnione będzie używanie wobec zdarzeń w Gibraltarze terminu "pucz", "zamach".

Sikorskiego zabili Polacy?

Zbrodnia na Gibraltarze musi być uznana za brytyjską, gdyż doszło do niej na terenie zamkniętej angielskiej bazy wojskowej i przy pomocy Anglików. Bez cienia wątpliwości została jednak wykonana polskimi rękami.

Kto mordował naczelnego wodza - zaprzedani Anglii zdrajcy?

Wiem, jak okrutne są słowa, które za chwilę wypowiem, i jak trudno będzie je zacytować, ale jeśli to był zamach, zamach wykonany przez Polaków, to trzeba pamiętać, że jego sprawcy realizowali żołnierskie zadanie. Oni naprawdę byli przekonani, że działają w imię polskiej racji stanu i usuwając Sikorskiego, ratują ojczyznę. Na tym polega dramat - że to nie było pospolite zabójstwo, tylko straszliwa walka polityczna, w której sięgnięto po tak straszliwy środek.

Pogrzeb generała Władysława Sikorskiego
Pogrzeb generała Władysława Sikorskiego Olgierd Terlecki "Generał Sikorski" Kraków 1986 IS

Józef Stanisław Edward Ponikiewski (ur. 30 listopada 1916 w Brylewie, zm. prawdopodobnie 4 lipca lub 5 lipca 1943 w katastrofie w Gibraltarze) - oficer Polskiej Marynarki Wojennej na Zachodzie, pośmiertnie odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami
(fot. Wikimedia Commons)

Dlaczego aż tak drastyczny, nie można było zwyczajnie odsunąć Sikorskiego od władzy?

Porozumienie z nim nie było możliwe. Generał był szalenie arbitralny, nie dopuszczał żadnej dyskusji, a jako premier i naczelny wódz zgromadził w swoich rękach całość władzy. Dlatego zleceniodawcy i wykonawcy zamachu wierzyli, że działają w najlepszej wierze... Wiem, że to, co mówię, jest okrutne i straszne, zapewne wzbudzi potężną polemikę, lecz taka jest prawda.

Znamy inspiratorów i wykonawców tego zamachu?

Ponad wszelką wątpliwość wiosną 1943 rozgrywał się tragiczny polski dramat. Byliśmy ogromnie podzieleni, a Sikorski przegrał całą swoją politykę: Sowieci przeszli do ofensywy, odmówili zgody na śledztwo Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w sprawie Katynia i zerwali z nami stosunki polityczne.

Polska została skazana na rolę siedemnastej republiki sowieckiej - mam stenogramy, z których wynika, że brytyjskie MSZ już w marcu 1943 wprost informowało, iż takie właśnie są ustalenia względem powojennej przyszłości naszego kraju.

Wszystko to świadczyło o bezmiarze klęski "bluszczowej", ugodowej polityki Sikorskiego i dlatego bardzo wielu środowiskom zależało na usunięciu naczelnego wodza, ale trudno wskazać, któremu zależało najbardziej.

Czy to prawda, że w 1943 roku oficerowie wypowiadali w Londynie posłuszeństwo dowódcom lojalnym wobec Sikorskiego?

O skali wrzenia Polski emigracyjnej może świadczyć epizod z lutego 1943. Polscy oficerowie spoliczkowali wtedy swoich dowódców w ambasadzie sowieckiej, gdzie odbywało się przyjęcie z okazji rocznicy utworzenia Armii Czerwonej. Dostało się m.in. samemu szefowi lotnictwa, gen. Ujejskiemu.

Ponowię pytanie: kim byli ci, którzy zamordowali generała?

Dotarłem do ich nazwisk, udało mi się bardzo dużo ustalić, ale nie podejmuję się być prokuratorem w tej sprawie, bo raz jeszcze z naciskiem powtarzam: ten zamach został dokonany w najlepszej wierze. Znam odpowiedź na pańskie pytanie, ale na razie jej nie udzielę - padnie w serialu "Generał", który jesienią lub na przełomie roku wyemituje TVN. (rozmowa pochodzi z 2008 roku - red.)

Niebawem ma dojść do ekshumacji zwłok gen. Sikorskiego. Otwarcie grobowca może odpowiedzieć na pytanie o bezpośrednią przyczynę jego śmierci, ale pod warunkiem, że w wawelskim sarkofagu rzeczywiście spoczywają szczątki naczelnego wodza. Jest pan tego pewien?

Całkowitą pewność zyskamy dopiero po otwarciu trumny, niemniej obecne przesłanki pozwalają przypuszczać, że w krakowskiej katedrze leżą prawdziwe szczątki gen. Sikorskiego.

Teoretycznie Brytyjczycy mieli kilkadziesiąt lat na podmianę ciała. Jakie przesłanki bronią zatem tezy, że w 1993 roku na Wawelu pochowano byłego premiera?

Skłania ku temu np. wynik oględzin trumny z lipca 1943 roku. Wystawiono ją na katafalku w pałacu Kensington i rozcięto w obecności pięciu osób. Można było zobaczyć tylko twarz, lecz z relacji świadków wynika, że było to oblicze Władysława Sikorskiego. Po pogrzebie w Newark szczątki generała zostały szczególnie zabezpieczone: przykryto je betonową płytą ze zbrojeniami, tak by nikt nie mógł się do nich dostać.

W 1993 roku była okazja do przeprowadzenia badań sądowo-medycznych, lecz Brytyjczycy je uniemożliwili. To może rodzić podejrzenia.

To prawda, jednak mimo to jest raczej pewne, iż na Wawelu spoczywa generał Sikorski - nie wierzę, by dano nam kogoś innego. Badanie szczątków powinno więc wykazać, czy generał został zastrzelony. Jedno jest pewne: po 65 latach polskiego milczenia i bierności w tej sprawie istnieje wreszcie szansa na jej wyjaśnienie.

GŁOS DZIENNIK POMORZA

Pogrzeb generała Władysława Sikorskiego
(fot. Olgierd Terlecki "Generał Sikorski" Kraków 1986 IS)


W ramach rozpoczętego w 2008 śledztwa Instytutu Pamięci Narodowej, 25 i 26 listopada 2008 dokonano ekshumacji, a następnie badań i oględzin zwłok Sikorskiego, w tym ich otwarcia w Zakładzie Medycyny Sądowej Collegium Medicum UJ. Zwłoki generała owinięte dotąd jedynie w żołnierski koc okryto generalskim mundurem uszytym specjalnie na tę okazję w Poznaniu.

Ponowny pochówek Sikorskiego odbył się 26 listopada 2008 w katedrze wawelskiej. Wzięli w nim udział m.in. ks. kard. Stanisław Dziwisz, Minister Obrony Narodowej Bogdan Klich oraz liczne grono weteranów PSZ na Zachodzie.

Pod koniec stycznia 2009 ogłoszony został raport z przeprowadzonej sekcji szczątków generała. Wykluczono w nim hipotezy o wcześniejszym zastrzeleniu, uduszeniu lub otruciu generała i stwierdzono, że śmierć Władysława Sikorskiego nastąpiła wskutek obrażeń wielonarządowych, typowych dla ofiar wypadków komunikacyjnych lub upadku z wysokości, a zatem najwcześniej w chwili uderzenia samolotu w wodę. Nie wykluczono również utonięcia jako współprzyczyny śmierci. W związku z tymi ustaleniami, kierujący zespołem badaczy dr Tomasz Konopka oświadczył, iż rozważanie innych sposobów wcześniejszego pozbawienia życia jego zespół uważa za bezprzedmiotowe.

Oprac. na podstawie artykułu z Wikipedii,

autorstwa

, udost. na licencji CC-BY-SA 3.0

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasza Historia
Dodaj ogłoszenie