Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Fałszywy mit nieudolnego Rudolfa Hessa, prawej ręki Adolfa Hitlera

Czytaj dalej
Fot. Ullstein Bild via Getty Images
Roger Boyes, „The Times”

Fałszywy mit nieudolnego Rudolfa Hessa, prawej ręki Adolfa Hitlera

Roger Boyes, „The Times”

Rudolf Hess. Człowiek o zapadniętych oczach. Zastępca Adolfa Hitlera i numer dwa w NSDAP. Być może najbardziej enigmatyczna postać II wojny światowej. Od chwili, gdy wylądował na spadochronie na polach Szkocji w maju 1941 r., nieustannie przebywał w więzieniu. Najpierw w twierdzy Tower. Później w berlińskim Spandau.

Przez ponad cztery dekady Hess nie powiedział właściwie ani słowa o swojej zadziwiającej ucieczce z Trzeciej Rzeszy. Nie tylko zresztą o tym, nie zdobył się na żadną szerszą refleksję o nazizmie, do końca powtarzając frazesy zapamiętane z lat 30. Dziś ten zmarły w 1987 r. nazista zaczął być otaczany swoistym kultem - to jego na sztandary wciągają neonaziści w krajach Europy. Data jego urodzin (26 kwietnia) stała się dniem uroczystości jemu poświęconych, które kultywują przede wszystkim neonaziści w Niemczech. To jeden z najważniejszych dni w ich kalendarzu.

Przemycane nagrania z więzienia

Więzienie w Spandau było ogromnym, XIX-wiecznym, wzniesionym z czerwonej cegły gmaszyskiem. Znajdowało się pod ścisłym nadzorem sił sojuszniczych: USA, Wielkiej Brytanii, Francji i Związku Radzieckiego. Niewiele osób zdołało tam wejść. Jedną z nich był Desmond Zwar, australijski weteran dziennikarstwa, pracował wówczas dla wydawanego w Melbourne dziennika „Herald Sun”. Zwarowi udało się przeprowadzić nader osobliwą - trwającą kilka lat - rozmowę z Hessem. Jej opis znalazł się w książce „Talking to Rudolf Hess” (Rozmowy z Rudolfem Hessem).

Wywiady Zwara to osiągnięcie naprawdę godne uwagi, bo Rudolf Hess nie był skłonny rozmawiać z nikim. Rzadko spotykał się nawet z własną rodziną. Nie chciał lub nie mógł mówić o swojej przeszłości. Podczas procesów norymberskich twierdził, że cierpi na amnezję. Od czasu osadzenia w Spandau w 1947 r. milczał jak zaklęty.

Tymczasem to w ręku Hessa spoczywały klucze do niektórych wielkich zagadek II wojny światowej. To on znał odpowiedzi na najważniejsze pytania. Czy wtedy, w maju 1941 r., Hitler wysłał go w celu wynegocjowania osobnego porozumienia pokojowego z Wielką Brytanią i stworzenia wspólnego frontu walki ze stalinowskim Związkiem Radzieckim? Jak wiele wiedział o planach Führera dotyczących inwazji na ten kraj? A może jego samotna wyprawa samolotem Messerschmitt miała na celu pomoc w odsunięciu Winstona Churchilla i przejęciu władzy przez „frakcję pokojową”? Chciał pokazać się światu jako przyszła alternatywa dla rządów Hitlera? Postradał zmysły?

Skąd Zwar wziął się w Spandau? „Spisałem pytania, które chciałem zadać Hessowi, i przekazałem je amerykańskiemu komendantowi więzienia pułkownikowi Eugene’owi Birdowi. Ten nagrywał odpowiedzi więźnia. Po dokonaniu transkrypcji i tłumaczenia spisywałem je i odsyłałem z powrotem Hessowi za pośrednictwem tego samego wojskowego. Hess chował papiery w swojej bieliźnie, a później czytał je w więziennym ogrodzie” - opowiadał australijski dziennikarz.

Tak konstruowane zapiski zaczęły przybierać postać maszynopisu i następnie książki. Opublikowana pod nazwiskiem Eugene’a Birda natychmiast wzbudziła wściekłe i gwałtowne reakcje ze strony zachodnich sojuszników i Związku Radzieckiego.

Szybko odkryto rolę Zwara w jej powstaniu. Agenci wywiadu USA udali się do Australii. Specjalny oddział udał się z wizytą do jego londyńskiego agenta George’a Greenfielda. Pułkownika Birda zawieszono w pełnieniu obowiązków służbowych.

Ostatnio odtajniono korespondencję między Waszyngtonem a ambasadą amerykańską w Berlinie Zachodnim. Dostała się ona w ręce Zwara. W aktach znajdujemy pochodzącą z 1972 r. notatkę jednego z urzędników wyższej rangi mówiącą, że maszynopis z treścią rozmów „może sprawić kłopot, jeśli jego zawartość stanie się przedmiotem nieprzychylnej i drobiazgowej analizy publicznej”.

Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że tekst wywołałby wściekłość Rosjan. Zachodni sojusznicy byli przekonani, że Hessa powinno się zwolnić po 25-30 latach pobytu w więzieniu. Moskwa jednak stanowczo twierdziła, że nazista winien przebywać w nim aż do śmierci. Odmawiała też prośbom o poprawienie warunków jego pobytu. Spandau stanowiło jedyny „punkt oparcia” dla Rosjan w Berlinie Zachodnim. Hessowi nie wolno było w ciągu dnia kłaść się na pryczy. Podczas odwiedzin żony - pół godziny raz na miesiąc - nie mógł nawet jej dotknąć.

Pozostało jeszcze 66% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Aktywujesz kod bez rejestracji

Odblokowujesz dostęp jednorazowo, tylko na tej przeglądarce. Jeżeli chcesz w przyszłości wrócić do tego artykułu, skorzystaj z opcji aktywacji kodu z rejestracją - zarejestruj się.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i czytaj bez rejestracji" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

odzyskaj hasło

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zaloguj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Aby móc przetwarzać Twoje dane osobowe w postaci adresu e-mail dla celów przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy Cię o wyrażenie poniżej wskazanych zgód.

Pamiętaj, w każdej chwili możesz cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Cofnięcie zgody nie wpłynie jednak na zgodność z prawem przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych przed wycofaniem zgody. Szczegóły dotyczące zgody, w tym jej wycofania, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności oraz w swoim profilu.

Administratorem Twoich danych osobowych jest spółka Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych przez Polska Press oraz uprawnienia użytkowników Serwisu Polskatimes z tym związane zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez nas w szczególności w celu wykonania umowy (usługa świadczona drogą elektroniczną), w celach marketingowych w zakresie udzielonych zgód, jak też w innych celach marketingowych na podstawie naszego uzasadnionego interesu. Podanie przez Ciebie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Ci prawo do żądania od nas dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień oraz celów przetwarzania danych przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

* Jeżeli klikniesz „Zaznacz wszystkie poniższe zgody” automatycznie zaznaczasz wszystkie zgody. Możesz też zaznaczyć lub odznaczyć każdą ze zgód z osobna.

** Zgoda wymagana.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zarejestruj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Roger Boyes, „The Times”

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.