Łukasz Gładysiak

Myśliwiec widmo, który przeleciał bez pilota z Kołobrzegu do Belgii

Identyczna maszyna przeleciała pół Europy, by spaść na belgijskie miasteczko Kortijk Fot. Wikipedia Identyczna maszyna przeleciała pół Europy, by spaść na belgijskie miasteczko Kortijk
Łukasz Gładysiak

4 lipca 1989 r. MiG-23M startując z bazy w Bagiczu pod Kołobrzegiem, mimo braku pilota, dotarł aż do Belgii. Tutaj, niestety, podczas upadku odrzutowca zginął 18-latek. Stał na werandzie, którą skrzydłem ściął sunący bez wysuniętego podwozia odrzutowiec.

Było ciepłe, słoneczne przedpołudnie, gdy obok położonego na obrzeżach belgijskiego miasteczka Kortijk domu niespodziewanie, nie wysuwając podwozia, wylądował samolot. W krótkim czasie na miejscu pojawił się tłum fotoreporterów. Odrzutowiec, który osiadł kilkaset kilometrów od granicy dzielącej Europę, na stateczniku pionowym miał namalowaną czerwoną gwiazdę.

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Łukasz Gładysiak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.