Przyjaciel Polaków. Bił bolszewików. Umożliwił brawurową ucieczkę ORP "Orzeł"

"Jestem mężem stanu niepodległej Estonii. Niepodległość państwowa jest najwyższym dobrem, ideałem każdego rozwiniętego kulturowo narodu, najpiękniejszym Fot. Eesti Post/Internet "Jestem mężem stanu niepodległej Estonii. Niepodległość państwowa jest najwyższym dobrem, ideałem każdego rozwiniętego kulturowo narodu, najpiękniejszym marzeniem. […] Większą część dorobku mojego życia poświęciłem estońskiemu państwu – i dlatego nie boję się odpowiedzialności ani przed historią, ani przed ludźmi."
Johan Laidoner [testament polityczny]

22 lipca 2013 roku prezydenci Polski i Litwy odsłonili w powstającym w Sulejówku Muzeum Józefa Piłsudskiego tablicę poświęconą generałowi Johanowi Laidonerowi

Do dziś, gdy w Estonii wymieniane jest słowo "Generał" (est. Kindral), powszechnie wiadomo, że chodzi o Johana Laidonera, tak jak w Polsce, słowo Marszałek oznacza tylko jednego człowieka, Józefa Piłsudskiego.

Każdy naród, jeśli ma państwo, ma też twórców swojej państwowości i bohaterów walki o niepodległość. Kaskadą wolności dla narodów Europy były w XIX wieku lata Wiosny Ludów 1848-49, a w wieku XX - rok 1918. Niepodległość odzyskało wtedy 18 narodów Europy. Obok Polski, która była jedną z ostatnich (11 XI), proklamowały i utrzymały swą niepodległość m.in.: Finlandia (jako pierwsza - 6 XII 1917), Mołdawia (15 XII 1917) i Ukraina (22 I 1918), wreszcie Litwa (16 II 1918) oraz Estonia, która wykorzystując przerwę między rosyjską a niemiecką okupacją swych ziem, 24 lutego 1918 ogłosiła swoją niepodległość. Mimo ponownego zniewolenia przez armię niemiecką, utrzymała Rząd Narodowy, własną administrację i wojsko.

Dowódcą 1. dywizji piechoty estońskiej został Estończyk z dawnej armii rosyjskiej Johan Laidoner. Wkrótce, w obliczu nowej agresji bolszewickiej na wszystkie kraje bałtyckie, mianowany został Wodzem Naczelnym Armii Estońskiej i sprzymierzonych z nią części wojsk łotewskich. Razem powstrzymały one I najazd bolszewicki i w lecie 1919 rozbiły armię Niemców bałtyckich von der Goltza pod Cesis (dawne Wenden). To zapewniło Laidonerowi status jednego z twórców i obrońców niepodległości młodego Państwa Estońskiego.

Polka była jedyną miłością żołnierza z krwi i kości

"Jestem mężem stanu niepodległej Estonii. Niepodległość państwowa jest najwyższym dobrem, ideałem każdego rozwiniętego kulturowo narodu, najpiękniejszym
Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku W kwietniu 1939 roku generał Laidoner złożył hołd przy grobie Józefa Piłsudskiego

Johan Laidoner z małżonką. Maria Kruszewska pochodziła z rodziny szlacheckiej. Po męczeńskiej śmierci męża, przeżyła zesłanie i do śmierci cieszyła się tytułem "pierwszej damy Estonii"
(fot. Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku)

Johan Laidoner, zwany też "Juhanem", urodził się 12 lutego 1884 we wsi Viiratsi w pobliżu Viljandi (dawny Felin) w środkowej Estonii, leżącej w Inflantach zaboru rosyjskiego. Po ukończeniu miejscowych szkół rosyjskich, 1 sierpnia 1901 wstąpił ochotniczo do armii carskiej i kwaterował, wraz z 110. pułkiem piechoty, w Kownie na Litwie. Od 1902 roku uczył się w szkole wojskowej w Wilnie, gdzie poznał miłość swojego życia, wileńską gimnazjalistkę, 15-letnią pannę Marię Kruszewską.

Maria pochodziła z polskiej, doskonale wykształconej rodziny szlacheckiej (władała 6 językami obcymi). 9 lat później, po ukończeniu Wojskowej Akademii Mikołajewskiej w Petersburgu 30 października 1911 Johan i Maria wzięli ślub. W 1913 roku urodził im się syn Mikael (zmarł tragicznie w 1928 roku w wieku 15 lat).

Podczas I wojny światowej, Johan Laidoner walczył jako sztabs-kapitan (major) na froncie wschodnim z Niemcami na południu Polski. Na początku 1917 roku już jako pułkownik trafia na Kaukaz. Po rozpadzie armii rosyjskiej w grudniu 1917, wraca do Estonii, aby stać się jednym z pierwszych oficerów walczących o jej wolność.

1 I 1918 Laidoner zameldował się w dowództwie armii w Tallinie i został dowódcą 1. dywizji piechoty - pierwszej formacji zbrojnej Wolnej Estonii, której niepodległość została proklamowana przez parlament 24 II 1918, zaraz po wycofaniu się Rosjan, a przed nadejściem Niemców. Tej niepodległości pozostał wierny przez całe życie.

Pod naciskiem silnie skomunizowanych rad żołnierskich, zmuszony został podać się do dymisji. Zagrożony przez Niemców, ukrywał się w lasach Estonii, organizując formacje partyzanckie Leśnych Braci wraz z ich założycielem Kuprjanovem. Jesienią 1918 wraz z upadkiem okupacji niemieckiej, a przed nadejściem bolszewików został mianowany Szefem Sztabu i głównym organizatorem armii estońskiej.

23 grudnia 1918 został Wodzem Naczelnym Estońskich Sił Zbrojnych w stopniu generał-majora. Na ich czele już w 1919 roku rozgromił wojska bolszewickie, próbujące w Narwie założyć Estońską Republikę Rad i wyzwolił całe terytorium Estonii.

W styczniu 1920 armia estońska wsparła zimową ofensywę polską w Latgalii, wyzwalając północne obszary Łotwy i spotykając na swej drodze, idące od południa oddziały polskie. Zawarto wtedy pierwsze w historii polsko-estońskie braterstwo broni, które przetrwało próbę czasu.

Bił bolszewików, przyjaźnił się z Polakami

"Jestem mężem stanu niepodległej Estonii. Niepodległość państwowa jest najwyższym dobrem, ideałem każdego rozwiniętego kulturowo narodu, najpiękniejszym
Narodowe Archiwum Cyfrowe, Sygnatura: 37-797-2 To generał Johan Laidoner wydał rozkazy, które umożliwiły załodze ORP "Orzeł" bezpieczne wycofanie się z portu w Tallinie. Legendarna łódź podwodna nie wpadła w ręce Sowietów. [1]

W kwietniu 1939 roku generał Laidoner złożył hołd przy grobie Józefa Piłsudskiego
(fot. Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku)

2 II 1920 wynegocjował i podpisał w Dorpacie-Tartu pierwszy zwycięski pokój z bolszewicką Rosją, uzyskując od niej znaczące odszkodowanie w złocie, jako parytet za udział ziem estońskich w życiu gospodarczym dawnego Imperium Rosyjskiego. Stąd zwany jest przez historyków tym, który jako pierwszy pobił bolszewików (Tadeusz Zubiński).

Jeszcze w 1919 roku zainicjował powołanie Estońskiej Akademii Wojskowej. W końcu 1920 złożył dowództwo sił zbrojnych w stopniu generał-lejtnanta armii estońskiej i stał się pierwszym reprezentantem Estonii w nowo powstałej Lidze Narodów. W 1925 roku z jej ramienia mediował w konflikcie iracko-tureckim o przynależność okręgu Mosul.

Na krótko powrócił do armii, aby 1 grudnia 1924 stłumić inspirowany przez ZSSR pucz komunistów w Tallinie. W 1934 roku na prośbę prezydenta Konstantina Patsa, wprowadził "stan obronny" i rządy wojskowe, by powstrzymać próbę przejęcia władzy w kraju przez faszystowski ruch nacjonalistyczny "wabsów", których pozbawił wpływów w polityce.

W 1928 roku, jako Naczelny Wódz Estonii, złożył oficjalną wizytę w Warszawie. Przewodził Estońskiemu Komitetowi Olimpijskiemu. W 1930 roku stanął na czele tallińskiego Towarzystwa Estonia-Polska, jako jego honorowy, ale bardzo aktywny prezes. Z jego inicjatywy wielu oficerów przedwojennej armii estońskiej ukończyło studia w Szkole Głównej Wojennej w Rembertowie, zachowując nie tylko znajomość języka polskiego, ale i uczucia szczerej przyjaźni do Polski i Polaków. Zaowocuje to później, w najmniej oczekiwanych okolicznościach, podczas II wojny światowej.

W okresie międzywojennym Laidoner wraz z małżonką i adoptowanym po śmierci ich syna jej bratankiem, Aleksandrem Kruszewskim, zamieszkali w Tallinie oraz w podtallińskiej miejscowości Viimsi, w dworku podarowanym mu przez naród w 1923 roku. Laidoner gościł w nim m.in. przebywającego w 1934 roku z oficjalną wizytą w Estonii, ministra Józefa Becka.

W dworku tym, przekształconym obecnie w Estońskie Muzeum Wojny, mieści się dziś odrębne muzeum biograficzne obojga małżonków, a zdobi go wzruszająca rzeźba Marii i Johana Laidonerów, przedstawionych jako wzór patriotyzmu i wierności małżeńskiej. W 2011 roku Prezydent Polski Bronisław Komorowski odsłonił tam tablicę poświęconą Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu.

To dzięki niemu podwodniacy z "Orła" uciekli z portu w Tallinie

"Jestem mężem stanu niepodległej Estonii. Niepodległość państwowa jest najwyższym dobrem, ideałem każdego rozwiniętego kulturowo narodu, najpiękniejszym
Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku Generał odznaczony został trzema najwyższymi odznaczeniami polskimi: Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski „Polonia Restituta”, - Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego „Virtuti Militari”, - Krzyżem Wielkim Orderu Orła Białego, nadanym mu w kwietniu 1939, pieczętując tym samym wieloletnią przyjaźń estońsko-polską i wzajemną wierność w obliczu tych samych zagrożeń zbliżającej się wojny.

To generał Johan Laidoner wydał rozkazy, które umożliwiły załodze ORP "Orzeł" bezpieczne wycofanie się z portu w Tallinie. Legendarna łódź podwodna nie wpadła w ręce Sowietów. [1]
(fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe, Sygnatura: 37-797-2)

Sympatie polskie dały o sobie znać raz jeszcze w godzinie największej próby. We wrześniu 1939 nieoczekiwanie zawinął do portu w Tallinie polski okręt podwodny ORP "Orzeł" z chorym dowódcą na pokładzie, komandorem marynarki wojennej Kłaczkowskim.

Ciężko chorego dowódcę wyokrętowano w porcie. Gdy wbrew międzynarodowym konwencjom władze estońskie internowały okręt, będący symbolem i dumą Polaków (zbudowano go ze składek polskiego społeczeństwa), nowy dowódca - komandor Grudziński, podjął decyzję ucieczki z portu w Tallinie.

Z pomocą przyszedł mu gen. Laidoner i jego oficerowie, którzy w krytycznym momencie, gdy okręt opuszczał już port, dostarczyli niezbędne mapy, a bateria artylerii nadbrzeżnej na wyspie Egna, blokująca wyjście z portu - otrzymała rozkaz przepuszczenia polskiego okrętu. Jej obsługa do dziś pamięta gesty przyjaźni, którymi polscy podwodniacy z "Orła" żegnali estońską ziemię w noc swej ucieczki.

Było to 18 września 1939, dobę po agresji Stalina na Polskę z 17 września, a jego następnym celem było dopaść polski okręt w estońskim porcie. Za pomoc Polakom w ucieczce Estończycy spotkali się z brutalnym, sowieckim ultimatum natychmiastowego wpuszczenia na swe terytorium 25 tys. żołnierzy Armii Czerwonej.

Do dziś cichy wkład gen. Laidonera i jego oficerów w pomoc Polakom z ORP "Orzeł" nie został dostatecznie doceniony. Po latach okazało się, że na zdobyciu tego najnowocześniejszego wówczas w Europie okrętu podwodnego bardziej niż Hitlerowi, zależało samemu Stalinowi! Właśnie dlatego Estonia została przez niego tak mocno "ukarana".

Nawet w mogile pochowany został w towarzystwie Polaka

Generał odznaczony został trzema najwyższymi odznaczeniami polskimi: Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski "Polonia Restituta", - Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego "Virtuti Militari", - Krzyżem Wielkim Orderu Orła Białego, nadanym mu w kwietniu 1939, pieczętując tym samym wieloletnią przyjaźń estońsko-polską i wzajemną wierność w obliczu tych samych zagrożeń zbliżającej się wojny.
(fot. Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku)

Z chwilą całkowitej okupacji Estonii przez Sowietów 17 czerwca 1940, gen. Laidoner został najpierw internowany i wywieziony do Penzy, a następnie uwięziony na moskiewskich Butyrkach. Został bezprawnie "osądzony" na obcej ziemi za obronę własnej ojczyzny i równie bezprawnie "skazany" na 25 lat uwięzienia w sowieckim łagrze nr 2 we Włodzimierzu nad Klaźmą.

Tam, jako więzień nr 11, zmarł z wycieńczenia i nieustannego upokarzania 13 marca 1953, dzień po śmierci polskiego Delegata Rządu na Kraj, jednego z szesnastu - Jana Stanisława Jankowskiego. Obaj bohaterowie zostali pochowani we wspólnej zbiorowej mogile, po raz ostatni łącząc swoje osobiste losy z losem pokonanych i upokorzonych, ale i dumnych ojczyzn.

Prochy generała Laidonera powróciły do Estonii dopiero w 1993 roku, w postaci symbolicznej urny z ziemią z jego grobu. Uroczyście pochowano ją na Cmentarzu Leśnym w Tallinie.

Tragiczne losy nie ominęły także najbliższych gen. Laidonera. W 1941 roku w łagrze zginął jego wychowanek i przybrany syn, bratanek żony Aleksander Kruszewski.

Maria z Kruszewskich-Laidoner, również skazana w 1952 roku na 25 lat więzienia, przeżyła zesłanie i na długie lata zamieszkała w głębi Rosji, w miejscowości Mielenki pod Muromem. Powróciła do sowieckiej Estonii w 1961 roku. Otoczona powszechnym szacunkiem i czcią, jako "pierwsza dama I Vabarijki-Republiki" (w latach trzydziestych Maria Laidoner często pełniła rolę pierwszej damy Estonii, ponieważ żona ówczesnego prezydenta Konstantina Pätsa wcześnie umarła), zamieszkała w Haapsalu na zachodzie Estonii.

Zmarła 12 listopada 1978 w przeddzień swoich 90. urodzin w Jamejala pod Viljandi, niedaleko od miejsca, gdzie urodził się jej mąż. Pogrzeb "pierwszej damy Estonii" był dla Estończyków okazją do wielkiej niepodległościowej manifestacji i wyrazem uznania i szacunku dla wartości głęboko ludzkich: wierności dla tradycji wolnej Republiki Estońskiej, której Maria Kruszewska-Laidoner była żywym przykładem.

Oprac. Krzysztof Jabłonka Muzeum Józefa Piłsudskiego

-----------------------
[1] Zobacz zdjęcie w zbiorach NAC

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.