Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

W Poznaniu narodziły się polskie skrzydła. Tu powstał też samolot marzeń

Czytaj dalej
Krzysztof Smura

W Poznaniu narodziły się polskie skrzydła. Tu powstał też samolot marzeń

Krzysztof Smura

Nazwa samolot pochodzi z Poznania? Czemu nie, skoro to tutaj wystartowała nowoczesna wytwórnia. Niestety, jej historia była bardzo krótka.

Jest taki album, dzięki któremu możemy zajrzeć do wnętrza nietypowej fabryki. Jedyny album. Księga 3. Pułku Lotniczego zachowana w jednym egzemplarzu, dzięki której możemy przekonać się, że Poznań ma wiele wspólnego z przemysłem lotniczym.

Do księgi tej udało nam się dotrzeć dzięki uprzejmości szefostwa poznańskiego Portu Ławica. Podniszczone okładki chowają w sobie kilkadziesiąt zdjęć z życia i walki na różnych frontach ,,polskich orłów’’. Są tu jednak także fotografie ilustrujące działalność fabryki o nazwie Samolot. Zajrzyjmy do jej wnętrza...

Od pomysłu do licencji

W 1919 roku powstańcom wielkopolskim udało się zdobyć hangary, w których składowane było kilkaset niemieckich samolotów.

Dokładnie 6 stycznia 1919 roku wielkopolscy powstańcy postanowili pokonać silną załogę niemiecką z zaskoczenia. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że na 10 minut przed atakiem (a była wówczas godzina 4.15 w nocy) szarmanckie dowództwo... wysłało na lotnisko delegację z żądaniem bezwzględnej kapitulacji. Niemcy chcieli walczyć grożąc wysadzeniem Ławicy i pobliskiego Fortu VIII (było w nim zmagazynowane kilkaset bomb lotniczych). Trzy kompanie pod wodzą ppłk. Andrzeja Kopy bitwę wygrały. W hangarach znaleziono ogromną ilość sprzętu lotniczego, a w hangarze Zeppelina przy obecnej Serbskiej kilkaset samolotów.

Tereny lotniska, portu lotniczego i budynków towarzyszących. To tutaj powstała słynna na cały kraj wytwórnia „Samolot”. Fotografia pochodzi z archiwów
Fragment większej całości, czyli część poznańskiej fabryki „Samolot’’ w czasach rozkwitu. Tu powstawały też pierwsze samoloty szkoleniowe autorstwa inżynierów Tułacza i Bartla

- „Z zapasów tych sformowane zostały 4 eskadry polowe, a w początkach stycznia 1919 roku wysłałem do Warszawy kilkadziesiąt samolotów” - pisał w swych wspomnieniach Wiktor Pniewski, dowódca 1 . eskadry lotniczej Wielkopolski. To był początek polskiego lotnictwa. Na tych samolotach szkolono się i walczono w wojnie polsko- bolszewickiej. Spore straty oraz awaryjność sprzętu powodowała, że trzeba było myśleć o nowych maszynach i to nie tylko dla wojska.

Po zdobyciu Ławicy wydarzenia potoczyły się lawinowo. Powołano do życia szkołę pilotażu i balonową. Na lotnisku szkolono przyszłych pilotów. Ba. Pokuszono się również o otwarcie pierwszego cywilnego połączenia z Poznania do Warszawy. W pozyskanych od Francuzów Farmanach mieściło się czterech pasażerów, a w inauguracyjny lot do stolicy jedną z dwóch maszyn poleciał prezydent Poznania Cyryl Ratajski. Zacytujmy za jedną z ówczesnych gazet: ,,Staraniem stacji lotniczej odbywać się będzie komunikacja napowietrzna między Poznaniem a Warszawą. Aeroplan może zabrać dwóch pasażerów. Podróż odbywa się mniej więcej dwie godziny. Pasażerów oczekiwać będzie samochód przed Hotelem Monopol przy Seweryna Mielżyńskiego”. Maszynę prowadził francuski pilot.

1 czerwca 1925 roku uruchomiono też lotnictwo sanitarne, przeznaczając na ten cel samolot typu Hanriot, który mógł transportować chorych z miejscowości odległych o 50 kilometrów od Poznania.

Samolot marki „Samolot”

Polskie lotnictwo rozwijało się jednak kiepsko. Nie pomogły też znaczne zdobycze wojenne. Sąsiedzi mieli znacznie więcej maszyn i były one bardziej nowoczesne. Pomysł wybudowania pierwszej w Wielkopolsce fabryki samolotów narodził się na początku lat 20. Jego inicjatorem był porucznik Czesław Wawrzyniak - prezes Związku.

Tereny lotniska, portu lotniczego i budynków towarzyszących. To tutaj powstała słynna na cały kraj wytwórnia „Samolot”. Fotografia pochodzi z archiwów
Hangar Zeppelina. W tym miejscu zaczęła się historia polskich skrzydeł na skrzydłach niemieckich

Lotników Polskich. Budowa zakładu była ogromną szansą na rozwój rodzącej się wówczas komunikacji pasażerskiej oraz możliwość uzyskania zamówień od ministerstwa obrony. Poznań miał wszelkie atuty - wyszkolona kadrę, zaplecze techniczne, bazę lotniczą oraz świetnych fachowców i konstruktorów. W 1923 roku powołano spółkę ,,Samolot”, uzyskano wszelkie pozwolenia, a nawet kupiono francuską licencję na samoloty Hanriot H-28. Na koniec kwietnia 1924 roku zaproszono do Poznania prezydenta RP.

Pozostało jeszcze 42% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Krzysztof Smura

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.