13 z 17
25 maja 2017 roku o godzinie 18:41 do stanowiska kierowania...
fot. Paweł Jakubiuk

25 maja 2017 roku o godzinie 18:41 do stanowiska kierowania komendanta miejskiego PSP w Białymstoku wpłynęło zgłoszenie o pożarze obiektu magazynowanego przy ulicy Dojnowskiej. Pożar był bardzo intensywny. Dwóch strażaków podczas rozpoznania weszło na podwieszany sufit, który się pod nimi zawalił. Obaj zginęli.

14 z 17
To najbardziej ekstremalne zjawiska, z którymi niemal co...
fot. Tomasz

To najbardziej ekstremalne zjawiska, z którymi niemal co roku boryka się Białystok. Krótkotrwałe, ale niezwykle intensywne deszcze dosłownie podtapiają miasto. Gwałtownie wzbiera Biała, która rozlewa się poza koryto, zalane są najważniejsze skrzyżowania i piwnice. Jedne z najbardziej gwałtownych burz przeszła w lipcu 2006 roku. Kwadrans wystarczył by woda zalała tunel po wiaduktem Wasilkowska- Sienkiewicza, budynek Caritasu i rzemieślnik przy Sienkiewicza. Sprzedawcy z lokali położonych w piwnicach w ostatniej chwili ratowali się przed utonięciem. Równie gwałtowna ulewa przewinęła się przez Białystok 7 maja 2017 roku.

15 z 17
Tak jak latem deszcze nawalne paraliżują Białystok, tak zimą...
fot. Archiwum

Tak jak latem deszcze nawalne paraliżują Białystok, tak zimą gwałtowne, a niekiedy spodziewane opady - jeśli już do nich dojdzie - śniegu. Najbardziej spektakularne miały miejsce w listopadzie 2006 roku. Żyliśmy wówczas w BIAŁYMstoku. Nic dziwnego, skoro żadna firma oczyszczająca miasto nie wysłała na jego ulice ani jednego pługu. Dlaczego? Bo magistrat nie podpisał z nimi umów na odśnieżanie. Szybko też znaleziono winnego - ówczesnego wiceprezydenta Krzysztofa Sawickiego.

A ponieważ ta pamiętna zawieja wydarzyła się tydzień przed pierwszą turą wyborów na prezydenta miasta, startujący w nich Sawicki przegrał z kretesem. Gwoli sprawiedliwości trzeba jednak dodać, że i tak nie miał szans, bo parcie na zmiany w mieście było ogromne. I każdy kojarzony ze starym zarządzaniem także by dostał baty. Ale gdyby nie ten śnieg, lanie dla Sawickiego nie byłoby bolesne. A tak odszedł w niesławie. Jak jednak pokazały kolejne lata, zimowa aura nie ma litości dla żadnej władzy. Do annałów białostockiej samorządności przeszły rady z 2009 roku ówczesnego wiceprezydenta odpowiedzialnego za odśnieżanie Aleksandra Sosny, by białostoczanie zapisywali numery pługów jeżdżących z podniesionymi lemieszami czy zapewnienia o tym, że bitwę z zimą przegraliśmy, ale wygramy wojnę.

Kolejną jej odsłonę mieliśmy na przełomie stycznia i lutego 2021 roku, gdy Białystok został sparaliżowany po opadach śniegu, a firmy nie miały czym odśnieżać ulic

16 z 17
Nasz przegląd rozpoczęliśmy zakończymy katastrofą dosłownie...
fot. Paweł Zaręba | Meteoryty.eu

Nasz przegląd rozpoczęliśmy zakończymy katastrofą dosłownie kosmiczną. Doszło do niej 5 października 1827 roku w podbiałostockich Fastach. O godz. 9.30 spadł na ziemię deszcz meteorytowy, a jego pozostałością do dzisiaj jest meteoryt kamienny. Achondryt waży 4 gramy i pochodzi z planetoidy Westa.

Meteoryt odnalazł po upadku na ziemię Jan Wolski, nauczyciel fizyki i historii naturalnej w Białymstoku. Był on autorem „Katalogu roślin zebranych z okolic bliskiego obwodowego miasta Białegostoku”, obejmującego w ostatecznej redakcji 919 gatunków roślin zebranych podczas pracy w gimnazjum, jak i po przejściu nauczyciela na emeryturę ( Jan Wolski zmarł 24 lipca 1850 r. i dwa dni później jego ciało spoczęło na cmentarzu św. Rocha).

Meteoryt Białystok znajduje się w Muzeum Ziemi w Warszawie i waży zaledwie 4 g. Został on nabyty przez muzeum w 1939 roku drogą wymiany z Muzeum Uniwersytetu Humboldtów w Berlinie.

W tym miejscu warto wspomnieć o innym białostockim zjawisku kosmicznym. W niedzielę 10 listopada 1935 roku o godzinie 5- tej min 29 po południu nad Białymstokiem pojawił się olbrzymi wspaniały meteor". Wielu mieszkańców miasta opowiadało o "ognistej kuli o barwie niebiesko-białej i otoczonej jasną aureolą".
Zachwyt, ale i trwogę budził ciągnący się za nią "warkocz barwy czerwonawej". Całe zjawisko trwało kilka sekund. Znawcy tematu twierdzili, że meteor można było łatwo dostrzec, bo świecił 200 - 300 razy mocniej niż "najjaśniejsze gwiazdy nieba".

Przewijaj aby przejść do kolejnej strony galerii.

Polecamy

Na tej wyspie na Pomorzu nikt nie mieszka. 900 lat temu był tam gród

Na tej wyspie na Pomorzu nikt nie mieszka. 900 lat temu był tam gród

Poszukiwane banknoty i monety. Kolekcjonerzy płacą za nie krocie

Poszukiwane banknoty i monety. Kolekcjonerzy płacą za nie krocie

Podlaskie wypadki z lat 80'. Maluchy, syrenki i polonezy. Zobacz archiwalne zdjęcia

Podlaskie wypadki z lat 80'. Maluchy, syrenki i polonezy. Zobacz archiwalne zdjęcia

Zobacz również

O czym pisały kiedyś śląskie gazety? „Złodziej ukradł z kościoła 3 ornaty i 3 komże"

O czym pisały kiedyś śląskie gazety? „Złodziej ukradł z kościoła 3 ornaty i 3 komże"

Poszukiwane banknoty i monety. Kolekcjonerzy płacą za nie krocie

Poszukiwane banknoty i monety. Kolekcjonerzy płacą za nie krocie