
Granica między zaborami była do Niemców swego rodzaju atrakcją turystyczną. Ci, którzy przybywali na pogranicze z głębi cesarstwa wysyłali swoim krewnym pocztówki z rosyjskimi pogranicznikami albo widokami z "dzikiej Rosji". Oto jedna z takich pocztówek, z rosyjskim pogranicznikiem strzelającym w stronę przemytników. Pod koniec listopada 1901 roku pod Brodnicą na granicy padło wiele strzałów i nie były one strzałami ostrzegawczymi.

Obecna ulica Dobrzyńska zakończona Bramą Lubicką. W grudniu 1901 roku było tu niezwykle ślisko.

Tak to miejsce wygląda obecnie.

Koszary Bramy Lubickiej, czyli obecne archiwum wojskowe. Do tych koszar zmierzał z wozem pełnym ziemniaków stangret Dzianecki, który poślizgnął się na zamarzniętej jezdni i wpadł pod koła wozu.