
Za sprowokowane przez siebie wydarzenia z pierwszych dni września 1939 roku Niemcy cynicznie obwiniali Polaków. Prześladowania trwały miesiącami...

Niemcy pokazują zagranicznym dziennikarzom rzekome ofiary "krwawej bydgoskiej niedzieli".

Tadeusz Janas to jedna z ofiar niemieckiej dywersji. Zginął w nocy z 3 na 4 września 1939 r. na ulicy Gamma (obecnie ul. dr. Emila Warmińskiego). Do Janasa, bydgoskiego restauratora miał strzelać Alfred Makowski, bydgoski Niemiec. W lutym 1939 r. Janas poprowadził do ołtarza Barbarę Posłuszną. Wtedy jeszcze nic nie zapowiadało tragedii...

Franciszek Kowalczyk pracował w Hurtowni Drogeryjno-Aptecznej "Hadroga". Na kilka miesięcy przed wybuchem wojny został powołany do Bydgoskiego Batalionu Obrony Narodowej. Zginął 22 września, razem z 49 innym żołnierzami BBON w Boryszewie pod Sochaczem. Kowalczyk i jego koledzy z batalionu zostali oskarżeni o to, że 3 września, w Bydgoszczy, brali udział w mordowaniu Niemców - cywilów. W odwecie za rzekomo zamordowanych 5000 Niemców rozstrzelano 50 żołnierzy.