Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Mariusz Grabowski

Ferdynand Ossendowski. Pisarz znienawidzony przez komunistów

Kozacy podczas rosyjskiej wojny domowej Kozacy podczas rosyjskiej wojny domowej
Mariusz Grabowski

Z baronem von Ungern-Sternbergiem przemierzał stepy Mongolii. Leninowi wypowiedział prywatną wojnę. W Drugiej RP był jednym z najlepiej zarabiających pisarzy. Komuniści skazali go na zapomnienie

Niby wszystko już o nim wiemy: był pisarzem, którego powieści w międzywojniu wydano w blisko 80 mln nakładu, dziennikarzem, podróżnikiem, a przez moment nawet wykładowcą akademickim. Poza tym szpiegował, politykował, walczył z bolszewikami, flirtował z filmem, a pod koniec życia działał na polu filantropii. A jednocześnie pozostał jednym z najbardziej tajemniczych ludzi w polskiej historii, strażnikiem tajemnic, które wciąż kuszą poszukiwaczy skarbów i sensacji.

Jak to się stało, że ten syn lekarza, szlachcica herbu Lis, z Lucyna w guberni witebskiej, okazał się jednym z najbardziej wpływowych Polaków pierwszej połowy minionego wieku?

Indywidualista z Witebszczyzny

Wydaje się, że o postawie życiowej Ossendowskiego zadecydowały wydarzenia z młodości. W 1884 r., jako 10-letni młodzian, zaczął uczęszczać do rosyjskiego gimnazjum w Kamieńcu Podolskim, które ukończył już w Petersburgu. Tam również studiował nauki matematyczno-przyrodnicze, a nawet został asystentem znanego przyrodnika prof. Szczepana Zalewskiego. Wtedy brał udział w wyprawach naukowych na Kaukaz, nad Dniestr, Jenisej i w okolice jeziora Bajkał. Dotarł również do Chin, Japonii, na Sumatrę i do Indii. Wrażenia z Indii były podłożem dla jego pierwszej powieści „Chmury nad Gangesem”.

Kozacy podczas rosyjskiej wojny domowej
Baron von Ungern-Sternberg - na zdjęciu jedzie konno - nie przypadkiem zwany był „Krwawym Baronem”. Ostatni dowódca białych słynął z okrucieństwa

Z powodu udziału w zamieszkach studenckich w 1899 r. musiał opuścić Rosję. Wyjechał do Paryża, gdzie studiował fizykę i chemię u prof. Marcellina Berthelota na Sorbonie. Tu także miał okazję poznać Marię Skłodowską-Curie, choć historycy wciąż sprzeczają się, czy to prawda. Po powrocie do Rosji został docentem Uniwersytetu Technicznego w Tomsku. Nie pozostał jednak długo na uczelni, by poświęcić się karierze naukowej; jego pasją były podróże. W 1905 r., po wybuchu wojny rosyjsko-japońskiej, został wysłany do Mandżurii, gdzie prowadził badania geologiczne w poszukiwaniu surowców niezbędnych dla armii. Za organizowanie w Harbinie protestów przeciw rosyjskim represjom w Królestwie Kongresowym został aresztowany i skazany na karę śmierci.

Tylko dzięki wyjątkowemu szczęściu uniknął wykonania wyroku i uzyskał jego nadzwyczajne złagodzenie. Wkrótce potem został wybrany na przewodniczącego Rewolucyjnego Komitetu Naczelnego, który przez pewien czas sprawował władzę w Mandżurii. W wyniku procesu, który potem wytoczono jego członkom, Ossendowski został skazany na półtora roku twierdzy. Odzyskał wolność w 1908 r. Wydana w 1911 r. książka „W ludskoj pyli” („W ludzkim pyle”), poświęcona więziennym doświadczeniom Ossendowskiego, zyskała ponoć przychylną ocenę samego Lwa Tołstoja. Gdy w 1909 r. zaczął wychodzić w Petersburgu polskojęzyczny „Dziennik Petersburski”, został jego korespondentem, a następnie redaktorem.

W 1918 r. opuścił zrewolucjonizowany Petersburg i wyjechał do Omska. W czasie wojny domowej w Rosji czynnie współpracował z dowództwem białych, był m.in. doradcą admirała Kołczaka. Przekazał na Zachód tzw. dokumenty Sissona, które wykazywały, że Lenin był agentem wywiadu niemieckiego, a działalność partii bolszewickiej finansowana była za niemieckie pieniądze. Choć niektóre źródła uważają te dokumenty za sfałszowane, to fakt pomocy udzielonej Leninowi przez Niemieckie Naczelne Dowództwo jest pewny.

Dalej dowiesz się:

- jak wyglądła ucieczka Ossendowskiego z bolszewickiej Rosji

- jak Ossendowski poznał słynnego Ungerna

- co się działo z Ossendowskim w czasie II wojny światowej

 

Pozostało jeszcze 78% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Mariusz Grabowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.