Tragiczny rejs promu Heweliusz

Tragiczny rejs promu Heweliusz

- To było piekło - mówi Edward Kurpiel, jeden z dziewięciu uratowanych

Wystarczy silniejsza wichura za oknem i do Edwarda Kurpiela wracają wspomnienia tej tragicznej nocy. - Takiej nawałnicy nigdy nie widziałem, a pływałem ponad trzydzieści lat. To cud, że żyjemy.

14 stycznia 1993 roku na Bałtyku zatonął prom samochodowo-kolejowy Jan Heweliusz. W tej największej katastrofie w historii polskiej floty handlowej zginęło 55 osób - dwudziestu marynarzy, trzydziestu pięciu pasażerów, głównie kierowców tirów. Zdołano uratować jedynie dziewięciu członków załogi.

Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.