Lubuski Czarnobyl. Byliśmy w największym mieście widmo w Polsce. Mroczne podziemia, dziury po kulach, zimne piwnice. Przerażający widok

Michał Korn
Michał Korn
Jakub Pikulik
Jakub Pikulik
W tym domu nikt nie mieszka. Takich budynków jest więcej. Opuszczone posiadłości to przerażający element lubuskiego miasta widmo - jednego z największych w Polsce i na świecie. ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘC >>>
W tym domu nikt nie mieszka. Takich budynków jest więcej. Opuszczone posiadłości to przerażający element lubuskiego miasta widmo - jednego z największych w Polsce i na świecie. ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘC >>>Michał Korn
Pstrąże zwane również polskim Czarnobylem, czy Strachowem, to największe miasto widmo w Polsce i jedne z największych na świecie. Znajdujące się na granicy województw lubuskiego i dolnośląskiego miasto przez blisko pół wieku oficjalnie nigdy nie istniało. Wszystko, co tam się działo trzymano w wielkiej tajemnicy. Dziś to miasto duchów pełne mrocznych, zimnych podziemi, przerażających wnętrz budynków, opuszczonych domów, odrapanych ścian. Byliśmy tam z wizytą. Wniosek? Czyhające na każdym kroku niebezpieczeństwo i przenikający chłodem klimat robią ogromne wrażenie.

Spis treści

Dziś teren po mieście widmo rozpala wyobraźnię równie mocno, jak kilka, czy kilkadziesiąt lat temu. A dowody tego macie na poniższych zdjęciach. Zacznijmy od tego, że samo Pstrąże na mapach pojawiło się w 1994 roku. Wcześniej, czyli na początku XX wieku stacjonował tam Wehrmacht. I to właśnie w 1901 roku rozpoczęła się przebudowa istniejącej tu wówczas niemieckiej wsi Pstransse na potrzeby armii niemieckiej. Na przestrzeni lat w Pstrążu powstał dużych kompleks militarny, a w nim m.in. koszary, budynki sztabu i cała potrzebna żołnierzom infrastruktura. Do ukrytego w lesie wojskowego miasteczka prowadził betonowy most nad rzeką Bóbr, którego historia nie jest tu bez znaczenia.

Na początku XX wieku stacjonował tu Wehrmacht.
Na początku XX wieku stacjonował tu Wehrmacht.

Pstrąże - miasto widmo, które oficjalnie nie istniało

Pod koniec II wojny światowej wycofujący się z militarnego kompleksu Niemcy wysadzili wspomniany most, chcąc utrudnić zdobycie kompleksu przez Armię Czerwoną. To oczywiście nie zatrzymało wojsk ze wschodu. Rosjanie niemieckie zabudowania militarne zdobyli i urządzili tutaj swoje, wyłączone spod polskiej jurysdykcji miasto, w którym zamieszkali wojskowi i ich rodziny. A działo się to dokładnie 10 lutego 1945 roku.

Pstrąże, czyli Strachów - tak dziś wygląda miasto widmo:

W tym domu nikt nie mieszka. Takich budynków jest więcej. Opuszczone posiadłości to przerażający element lubuskiego miasta widmo - jednego z największych w Polsce i na świecie. ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘC >>>

Lubuski Czarnobyl. Byliśmy w największym mieście widmo w Pol...

Najciekawsze jednak jest to, że przez 47 lat miasto było usunięte z map. Oficjalnie nie istniało. Miał się tam znajdować jedynie las, a część wojskowa została oddzielona murem od części cywilnej. Chodziło o to, aby wszystko, co działo się za murami, pozostało ściśle tajne.

Wojska przechowywały tu broń atomową?

Zanim jednak Rosjanie się tu na dobre zadomowili, rozpoczęli rozbudowę pozostawionej przez Niemców infrastruktury i zmienili nazwę miasta na Страхув (Strachów). A wysadzonego przez Niemców mostu nad Bobrem nigdy nie odbudowano, miało to utrudnić dostęp do radzieckiej bazy osobom postronnym i ciekawskim. Obok poprowadzono linię kolejową. Rozpoczęła się też budowa bloków mieszkalnych. To w nich mieli zamieszkać rosyjscy wojskowi wraz z rodzinami. Bloki wybudowano z wielkiej płyty, w typowo socjalistycznym stylu. Mówi się, że komponenty do budowy osiedla dowożono na miejsce aż z Rosji.

Budynków z wielkiej płyty w Pstrążu już nie ma. Zostały rozebrane ze względów bezpieczeństwa.
Budynków z wielkiej płyty w Pstrążu już nie ma. Zostały rozebrane ze względów bezpieczeństwa.

Obok bloków powstała szkoła, przedszkole, szpital i cała potrzebna do funkcjonowania wojskowego miasteczka infrastruktura. Było nawet kino oraz dwie ogromne stołówki wraz z umieszczoną między nimi kuchnią. Te ostatnie, choć mocno zniszczone, robią wrażenie po dziś dzień. W mieście była też hala sportowa, a w okolicy tajemnicze garaże. Istnieje miejska legenda, która mówi, że to właśnie w jednej z tych hal wojska radzieckie przechowywały broń atomową. Ponoć w każdej legendzie jest ziarno prawdy. Dowodów jednak na potwierdzenie tych słów brak...

Czytaj również:

Ludzie stąd wyjeżdżali z nadzieją, że wrócą

W Strachowie Rosjanie stacjonowali do 1992 roku. Początkowe plany zasiedlenia tego miejsca przez Polaków nie powiodły się, ale finalnie w 1995 roku zdecydowano, że będzie to teren poligonu wojskowego. Co działo się w latach 1992 - 1995? Mówi się, że większość wyjeżdżających stamtąd Rosjan swoje mieszkania zostawiła z niemal pełnym wyposażeniem w nadziei, że niebawem tu wrócą. Od 10 kwietnia 1993 roku miasto było pilnowane przez armię polską a w 1995 roku podjęto decyzją o odstąpieniu od zasiedlenia i pilnowania tego terenu. To oczywiście sprawiło, że w mgnieniu oka pojawili się tam złodzieje, którzy ponoć wynieśli wszystko, co przedstawiało jakąkolwiek wartość...

Ciągnące się w nieskończoność korytarze, mroczne podziemia, to elementy charakterystyczne dla tego miasta duchów.
Ciągnące się w nieskończoność korytarze, mroczne podziemia, to elementy charakterystyczne dla tego miasta duchów. Michał Korn

Niestety od tego momentu wszelkie znajdujące się na terenie kompleksu zabudowania zaczęły popadać ruinę. Tym samym stały się idealnym miejscem do ćwiczeń dla wojska, służb specjalnych, policji, straży granicznej, straży pożarnej. Podziurawione ściany od ostrej amunicji widać do dziś. Strzelcy usadowieni na dachu jednego z bloków „wystrzelali” nawet ostrą amunicją napis na ścianie bloku sąsiedniego...

Strachów nazywano polską Prypecią, Czarnobylem

Nie bez powodu Pstrąże nazywano polską Prypecią. Znajdujące się na terenie miasta bloki z wielkiej płyty w otoczeniu zieleni do złudzenia przypominały wyludnione miasto na Ukrainie. Dziś po tych blokach nie ma już śladu. Zaczęły być rozbierane w 2016 roku ze względów bezpieczeństwa. W niektórych opuszczonych mieszkaniach wciąż można trafić na tapety, skrawki książek, gazet, elementy odzieży (głównie wojskowej).

Pstrąże funkcjonowało jak małe miasteczko, w którym nie brakowało też rozrywki. Niestety z czasem wszystko rozkradziono.
Pstrąże funkcjonowało jak małe miasteczko, w którym nie brakowało też rozrywki. Niestety z czasem wszystko rozkradziono.

Jest tu bardzo niebezpiecznie

"Miasto widmo" znajduje się na terenie wojskowym, ale w praktyce zwiedza je wielu poszukiwaczy tajemnic. Należy jednak pamiętać, że wstęp na teren opuszczonego miasta jest bardzo niebezpieczny. Chodzi nie tylko o walące się budynki, których wciąż tu nie brakuje, ale też niewybuchy, które można znaleźć w okolicznych lasach. Należy też pamiętać, że Pstrąże sąsiaduje bezpośrednio z terenem wciąż używanego przez wojsko poligonu. Obecnie częściej widuje się tam żołnierzy amerykańskich, którzy każdego dnia korzystają z udogodnień tamtejszej infrastruktury. Warto również dodać, że przy wjeździe do miasta od strony wschodniej wycięta została spora część lasu. Dlaczego? Możemy się tylko domyślać. Być może teren ten zostanie wykorzystany pod nową zabudowę wojskową. A może planowane są świeże nasadzenia?

Pstrąże sąsiaduje bezpośrednio z terenem wciąż używanego przez wojsko poligonu.
Pstrąże sąsiaduje bezpośrednio z terenem wciąż używanego przez wojsko poligonu. Michał Korn

Na koniec jeszcze jednak ciekawostka... Plotki głoszą, że po opuszczeniu miasta przez Armię Radziecką nie wszyscy żołnierze wyjechali. Część osiedliła się w dolnośląskich i lubuskich miasteczkach. Są lekarzami, taksówkarzami, itp. Wtopili się w lokalne społeczności i niechętnie wspominają przeszłość związanej ze Strachowem. Czy to prawda? Na to pytanie chyba nikt nie zna odpowiedzi...

Pstrąże - lokalizacja miasta duchów

Pstransse, polski Czarnobyl znajduje się na granicy województw lubuskiego i dolnośląskiego. Miasto widmo jest oddalone jedynie 38 km od Żagania i około 50 km od Żary. A z Bolesławca to około 20 km, zatem podróż nie zajmie dłużej, niż pół godziny. Warto jednak mieć na uwadze, że mamy do czynienia z ogromnym obszarem, w którego centrum stacjonuje wojsko. Opisujemy zatem przybliżony czas dotarcia jedynie do jego granicy.

Tak dziś wygląda miasto widmo na granicy Lubuskiego:

W tym domu nikt nie mieszka. Takich budynków jest więcej. Opuszczone posiadłości to przerażający element lubuskiego miasta widmo - jednego z największych w Polsce i na świecie. ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘC >>>

Lubuski Czarnobyl. Byliśmy w największym mieście widmo w Pol...

Polecamy państwa uwadze:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Lubuski Czarnobyl. Byliśmy w największym mieście widmo w Polsce. Mroczne podziemia, dziury po kulach, zimne piwnice. Przerażający widok - Gazeta Lubuska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na naszahistoria.pl Nasza Historia
Dodaj ogłoszenie