O Zabłockich, Kawiarni Wiejskiej i ortalionach

Janina i Witold Zabłoccy . Nie szczędzili pieniędzy na cele charytatywne Fot. Sławomir S. Nicieja, "Z Kijowa na Piccadilly" Janina i Witold Zabłoccy . Nie szczędzili pieniędzy na cele charytatywne

Kijów i fortuna wyrosła z handlu nasionami. Ucieczka do odrodzonej Polski i przystanek w Bydgoszczy. Później trafiony biznes w Anglii

Z wielkim sentymentem wspomina się powojenne czasy, kiedy to krewni z Anglii przysyłali "pachnące lepszym życiem" prezenty. Przesyłki te trafiały do polskich odbiorców głównie dzięki firmie "Tazab", której właściciel, Tadeusz Zabłocki, miał bliskie związki z Bydgoszczą. Mieszkał w kamienicy przy ul. Konarskiego 7.

Pozostało jeszcze 96% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.