Prymas Polski przyjął zaproszenie na wałbrzyskie obchody Barbórki

Czytaj dalej
Fot. Zbigniew Ancewicz
Artur Szałkowski

Prymas Polski przyjął zaproszenie na wałbrzyskie obchody Barbórki

Artur Szałkowski

35 lat temu arcybiskup Józef Glemp odprawił mszę polową na stadionie „Górnika”. Była to pierwsza i jak na razie jedyna wizyty w Wałbrzychu prymasa Polski.

W górniczym Wałbrzychu uroczystości barbórkowe 1981 roku miały mieć niespotykany dotychczas i szczególnie uroczysty charakter. Zadbali o to członkowie działającego wówczas jeszcze legalnie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Już w 1980 roku pilnowali, by w trakcie wałbrzyskich obchodów Dnia Górnika, który był wówczas jednym z najważniejszych świąt w kalendarzu miasta i regionu, zaakcentować jak wielkie znaczenie ma dla większości górników Wałbrzysko-Noworudzkiego Zagłębia Węglowego ich patronka - święta Barbara.

Poświęconych zostało wówczas dwanaście figur patronki górników, które zostały wykonane przez pracowników Dolnośląskiego Przedsiębiorstwa Urządzeń Górniczych Przemysłu Węglowego w Wałbrzychu. Następnie figury przekazano delegacjom miejscowych kopalń: „Thorez”, „Wałbrzych”, „Victoria” i „Nowa Ruda”, a także Górniczego Przedsiębiorstwa Transportowego „Transgór” w Wałbrzychu, Kamieniołomów Drogowych w Sobótce i Kopalni Węgla Brunatnego „Turoszów”. Tam odbyły się uroczystości związane z ich poświęceniem i umieszczeniem w specjalnie zbudowanych kapliczkach.

W Kościele też obowiązuje droga służbowa

Przed obchodami Dnia Górnika w 1981 roku, członkowie wałbrzyskich struktur NSZZ „Solidarność” uznali, że tym razem górniczemu świętu w regionie trzeba nadać jeszcze większą rangę. Tak zrodził się pomysł zaproszenia do Wałbrzycha prymasa Polski arcybiskupa Józefa Glempa i poproszenia o poświęcenie sztandarów związkowych. Posiadały je już wówczas niemal wszystkie największe zakłady pracy z regionu wałbrzyskiego.

Tak okoliczności zaproszenia prymasa Glempa wspominał po latach ks. Julian Źrałko, jeden z kapelanów wałbrzyskiej „Solidarności”:

Przyszli do mnie górnicy z pomysłem zaproszenia księdza prymasa do Wałbrzycha na uroczystości barbórkowe. Powiedzieli, że chcą jechać do Warszawy i co w takim razie o tym sądzę. „Posłuchajcie, nie możecie jechać od razu do prymasa” - powiedziałem. W kościele jest pewna hierarchia, której należy przestrzegać.

Ksiądz przedstawił prośbę górników arcybiskupowi Henrykowi Gulbinowiczowi, metropolicie wrocławskiemu. Wałbrzych należał wówczas bowiem do archidiecezji wrocławskiej. Sprawa została załatwiona w ciągu kilku dni. Prymas przyjął zaproszenie, a termin jego wizyty został wyznaczony na niedzielę 29 listopada. Po uzyskaniu tej informacji od arcybiskupa Gulbinowicza, już z oficjalnym zaproszeniem dla prymasa pojechała do Warszawy delegacja wałbrzyskiej „Solidarności” ze swoim kapelanem.

Msza polowa na stadionie „Górnika”

Prymas Polski Józef Glemp interesował się sytuacją w Wałbrzychu i pracą górników w miejscowych kopalniach. Wyraził również niepokój, czy organizowanie mszy polowej na stadionie „Górnika” w dzielnicy Nowe Miasto, a nie w jednym z kościołów to dobry pomysł. Członkowie delegacji przekonali arcybiskupa, że pomysł jest dobry, bo na mszę przybędzie wielu mieszkańców miasta i regionu.

Najlepszym dowodem na to, że obawy prymasa są nieuzasadnione, była msza koncelebrowana, którą odprawiono na tym samym stadionie 3 maja 1981 roku pod przewodnictwem ks. biskupa Adama Dyczkowskiego, biskupa pomocniczego archidiecezji wrocławskiej. Wzięło w niej udział według różnych szacunków od 30 do 40 tys. osób. Potwierdzeniem frekwencji są archiwalne fotografie dokumentujące to wydarzenie. Płomienny wykład na temat historii 3 Maja wygłosił wówczas dr Adolf Juzwenko, obecnie dyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu. Można więc uznać, że próba generalna przed wizytą prymasa Polski w Wałbrzychu wypadła okazale i była udana.

W przeciwieństwie do obchodów majowego święta, w niedzielę 29 listopada 1981 roku w regionie wałbrzyskim pogoda nie dopisała. Było zimno, od czasu do czasu padał śnieg z deszczem. Aura nie odstraszyła jednak wiernych, którzy od wczesnych godzin porannych licznie gromadzili się na stadionie „Górnika”. W drodze do Wałbrzycha prymas Polski arcybiskup Józef Glemp zatrzymał się w Świdnicy. Tam na Osiedlu Młodych poświęcił miejsce pod budowę kościoła.

Ołtarz w kształcie lampy górniczej

Delegacja wałbrzyskich górników podąża do ołtarza z darami.
Zbigniew Ancewicz Prymas Józef Glemp przy ołtarzu w kształcie lampy górniczej.

W centralnym punkcie boiska piłkarskiego na stadionie w Wałbrzychu został ustawiony nietypowy i oryginalny ołtarz, przy którym prymas Glemp odprawił mszę. Ołtarz miał kształt lampy górniczej. Ozdobiono go tradycyjnym górniczym pozdrowieniem „Szczęść Boże” oraz nazwami miejscowych kopalń węgla kamiennego: „Nowa Ruda”, „Thorez”, „Wałbrzych” oraz „Victoria”. Wokół ołtarza zgromadziły się liczne poczty sztandarowe i delegacje zakładów pracy z Wałbrzycha i ówczesnego województwa wałbrzyskiego. Byli m.in. hutnicy w swoich białych strojach i kapeluszach z szerokimi rondami, byli kombatanci w mundurach wojskowych z rzędami medali i odznaczeń, byli także umundurowani kolejarze i przede wszystkim liczne delegacje górników w czarnych, galowych mundurach.

Powitalną przemowę do prymasa wygłosili arcybiskup Henryk Gulbinowicz oraz Stanisław Wróbel, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” Kopalni Węgla Kamiennego „Thorez” w Wałbrzychu. Msza koncelebrowana rozpoczęła się kilka minut po godz. 10. Prymas Polski dokonał poświęcenia sztandarów zakładowych „Solidarności” oraz tablicy upamiętniającej wydarzenia z sierpnia 1980 roku. Została ona później ustawiona na terenie kopalni „Victoria” w Wałbrzychu.

W swoim przemówieniu Stanisław Wróbel powiedział m.in.:

„Dzisiaj radość przeżywamy w tym mieście, które próbowano niegdyś nazwać »czerwonym Wałbrzychem«. Nigdy to nie było prawdą (...) Pragnę Cię zapewnić Księże Prymasie, że w tej walce o znośne warunki życia, o godność Polaka, który wstał z kolan i nie uklęknie więcej przed fałszywym bogiem, w tej walce nie zapomnimy o swych obowiązkach chrześcijańskich i obywatelskich. Ogromna większość z nas pracuje rzetelnie, my chcemy pracować i dobrze wykorzystać czas zamiast trwonić go w kolejkach. Nie jesteśmy narodem leni i pasożytów, ludzi, którzy lubią oddawać się strajkowej bezczynności, którzy strajki te lekkomyślnie wywołują, to nieprawda. Wybuchają one, gdy wszystkie inne sposoby dawno już zawiodły.

Ale się o tym głośno nie mówi, a nasze skromne związkowe pisemka nie mogą konkurować ani z wychodzącą w wielkich nakładach prasą codzienną, tym bardziej z rozjarzonymi ekranami telewizyjnymi, do których w dalszym ciągu nie mamy dostępu. Zdajemy sobie sprawę, że dziś trzeba nam jeszcze więcej wiary, wytrwałości i jedności niż po wojnie. Bo dziś, po trzydziestu sześciu latach, jak nigdy dotąd poczuliśmy się oszukani. Nie zawiódł nas jedynie Chrystus i Jego Kościół. Dlatego gdy Kościół wzywa do zjednoczenia wysiłków, do zgody - Jemu wierzymy, Jemu ufamy, Jego gotowi jesteśmy usłuchać”.

Ksiądz udziela prymasowi „pożyczki”

Później prymas Polski Józef Glemp nazwał przemówienie Stanisława Wróbla częścią swojego kazania. W homilii wygłoszonej do osób zgromadzonych na stadionie prymas Glemp mówił m.in. o godności i znaczeniu pracy. Podkreślił wielkie znaczenie trudu górniczego. Stwierdził, że praca jest czynnikiem kształtującym człowieka. Warunkuje także pomyślność całego narodu. Arcybiskup mówił również o potrzebie spokoju i zjednoczenia wszystkich sił w pracy dla dobra wszystkich. Po zakończeniu mszy na stadionie „Górnika”, prymas Józef Glemp został zaproszony na obiad przez członków Komisji Zakładowych NSZZ „Solidarność” kopalń wałbrzyskich.

Uroczysty posiłek został podany w sali Naczelnej Organizacji Technicznej działającej w kopalni „Thorez” przy ul. Wysockiego 22. W tym samym miejscu, jeszcze przed podaniem obiadu, zorganizowana została uroczystość wbicia gwoździ w drzewce dopiero co poświęconych nowych sztandarów komisji zakładowych wałbrzyskiej „Solidarności”. Tradycją jest, że osoby, które dostępują zaszczytu wbicia gwoździa, powinny złożyć dobrowolną ofiarę. O tradycji tej przypomniał głośno jeden z obecnych na miejscu hierarchów kościelnych. I w tym momencie pojawił się problem.

Wyraźnie zakłopotany zaistniałą sytuacją prymas Polski powiedział całkiem poważnie:

„Ale ja nie mam przy sobie ani grosza”.

Z opresji wybawił arcybiskupa Józefa Glempa kapelan wałbrzyskiej „Solidarności” - ks. Julian Źrałko, który powiedział, że ma przy sobie sto złotych, po czym wręczył banknot prymasowi. Chwilowo niezręczna sytuacja została szybko rozładowana i wywołała gromki śmiech świadków całego zdarzenia. Wizyta arcybiskupa Józefa Glempa 29 listopada 1981 roku była pierwszą i jak na razie jedyną wizytą prymasa Polski w Wałbrzychu. W ciągu 35 lat od tego wydarzenia w mieście zaszły ogromne zmiany. Przestały istnieć kopalnie, a stadion „Górnika” zamienił się w ruinę.

Artur Szałkowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.