Wakacje pod znakiem swastyki w Wisłoujściu

Marek Adamkowicz
Statek Wilhelm Gustloff jest kojarzony z tragedią uchodźców niemieckich z 1945 r.oku. Pierwotnie był wycieczkowcem KdF-u
Statek Wilhelm Gustloff jest kojarzony z tragedią uchodźców niemieckich z 1945 r.oku. Pierwotnie był wycieczkowcem KdF-u Wikimedia Commons
Udostępnij:
Miliony Niemców poszły za Hitlerem, widząc w nim człowieka, który buduje autostrady i osiedla mieszkaniowei daje robotnikom szansę na podróżowanie. Podobnie było w Wolnym Mieście Gdańsku po dojściu hitlerowców do władzy. Częścią tego narodowosocjalistycznego "raju" miał być ośrodek wypoczynkowy w Wisłoujściu

Są pytania, które nie przemijają. Takie na przykład: Jak to możliwe, że Niemcy dali się prowadzić niespełnionemu malarzowi? Propaganda, terror hitlerowskich bojówek i demagogiczne talenty Führera to tylko część prawdy. Trzeba jeszcze pamiętać, że spory ułamek niemieckiego społeczeństwa oddał swoją duszę w zamian za likwidację bezrobocia, poskromienie komunistów, ale też powszechny dostęp do wczasów i możliwość podróżowania po świecie.

Gustloffem w piękny rejs

Po dojściu hitlerowców do władzy życie społeczne w Niemczech zostało całkowicie podporządkowane ideologii nazistowskiej. Jej propagowaniem zajmował się m.in. Niemiecki Front Pracy (Deutsche Arbeitsfront, w skrócie DAF), której przybudówką była Narodowosocjalistyczna Wspólnota "Siła przez Radość" (Nationalsozialistische Gemeinschaft "Kraft durch Freude" - KdF).
- KdF zajmował się organizacją czasu wolnego - wyjaśnia Jagoda Załęska-Kaczko, historyczka sztuki i prawniczka, zajmująca się badaniem architektury gdańskiej czasów nazizmu. - Organizacja powstała w 1933 roku i bardzo szybko stała się największym tego rodzaju stowarzyszeniem w historii.

Zasadniczo Kdf był związany z Trzecią Rzeszą, ale równocześnie prowadził działalność również na terenie Wolnego Miasta Gdańska, gdzie naziści przejęli władzę w maju 1933 r. Pierwszą komórką utworzoną w ramach gdańskiego KdF-u był urząd o nazwie Podróże, Wędrówka, Urlop (Amt Reisen, Wandern und Urlaub). Powstał on w styczniu 1934 r. i już wkrótce zaprezentował gdańszczanom niezwykle atrakcyjną ofertę podróży.

- Wraz z KdF-em można było się udać na kilkudniową wycieczkę autobusem, pociągiem lub promem po terenach WMG lub do Prus Wschodnich, albo uczestniczyć w jednym z dłuższych wyjazdów urlopowych, jakie regularnie organizowano specjalnymi pociągami KdF-u, autobusami albo na statkach, głównie w kierunku Rzeszy - wylicza badaczka. - Urząd oferował również piesze wędrówki po okolicach Gdańska, niejednokrotnie wytyczanych w oparciu o miejsca szczególnie istotne z punktu widzenia partyjnej propagandy, na przykład szlakiem osadnictwa germańskiego czy pamiątek po zakonie krzyżackim.

Jak zauważa badaczka, zainteresowanie podróżami w ramach KdF-u systematycznie wzrastało. W pierwszej podróży urlopowej, zorganizowanej w lutym 1934 r., udział wzięło 250 obywateli Wolnego Miasta Gdańska, a do czasu wybuchu wojny z usług gdańskiego KdF-u skorzystało łącznie blisko 65 tys. osób. W głównej mierze byli to robotnicy, a także rolnicy, dla których możliwość spędzenia urlopu wypoczynkowego w miejscowości turystycznej za niską opłatą stanowiła luksus. Wyjątkowo atrakcyjne okazały się podróże morskie, których celem były m.in. Norwegia, Portugalia i Madera, Szwecja oraz Włochy. Rejsy odbywały się na pokładach statków Der Deutsche, Sierra Cordoba, Oceana, Stuttgart, ale też Wilhelm Gustloff, który w 1945 r. stał się grobem dla tysięcy uchodźców m.in. z Gdańska i Prus Wschodnich.

- Według oficjalnych wytycznych w podróżach organizowanych przez gdański KdF mogły uczestniczyć wyłącznie osoby zapisane do upartyjnionych - znazyfikowanych organizacji, zrzeszających robotników, urzędników, rolników, nauczycieli czy artystów i tylko wówczas, gdy nie było ich stać na wykupienie pełnopłatnej wycieczki - mówi Jagoda Załęska-Kaczko. - Z oferty tej mogła skorzystać także najbliższa rodzina członków tych organizacji.

Kąpielisko Wisłoujście

KdF inwestował w szeroko rozumianą infrastrukturę socjalną. Do takich przedsięwzięć należała hala plażowa w Wisłoujściu.
- Wiosną 1938 roku w gdańskiej prasie podano informację, iż wkrótce, w połowie drogi między kąpieliskami w Wisłoujściu i na Stogach, zostanie zbudowana nowa hala plażowa dla turystów KdF-u - opowiada badaczka. - W marcu podpisano umowę z wykonawcą, a już 4 czerwca, po zaledwie dziewięciu tygodniach prac, gauleiter Albert Forster uczestniczył w uroczystym oddaniu hali do użytku.

W budynku serwowano przekąski i napoje, a wieczorami organizowano zebrania, koncerty bądź potańcówki. Mogło się w nim pomieścić ok. 1,2 tys. osób.

Halę zaprojektował architekt Otto Frick. Obiekt wykonano w konstrukcji fachwerkowej, z dwuspadowym dachem krytym strzechą. Na jednej elewacji szczytowej umieszczono wizerunek kogi, na drugiej logo KdF-u. Chociaż przekonywano, że wygląd hali odzwierciedla tradycyjną lokalną architekturę czy naśladuje typowe, proste budownictwo wiejskie, to w rzeczywistości było to powielanie budynków wznoszonych pospiesznie w miasteczku KdF-u w Berlinie przy okazji igrzysk olimpijskich w 1936 r.

- Bardzo szybko pojawiły się zapowiedzi rozbudowy ośrodka, a w broszurze KdF-u zamieszczono nawet zdjęcie makiety przewidywanego kompleksu, ostatecznie jednak inwestycji nie zrealizowano - opowiada Jagoda Załęska-Kaczko. - Nie zachowała się nawet hala plażowa. Pozostały po niej tylko fundamenty, obecnie znajdujące się na terenie niedostępnym dla osób postronnych.

Nawet jeśli udałoby się ukończyć ośrodek w Wisłoujściu, to byłby on ledwie cieniem tego, co KdF zrealizował na wyspie Rugia. Od 1936 do 1939 r. na odcinku około 4 km powstał monumentalny kompleks Prora, w którym miało jednocześnie wypoczywać... 20 tys. osób. Przewidywano, że oprócz części mieszkalnej, złożonej z monotonnego ciągu sześcio-poziomowych bloków, powstaną ogromna hala widowiskowa, baseny, kino, teatr itp. Wybuch wojny sprawił, że ośrodek wykorzystano na potrzeby wojska (ośrodek szkoleniowy dla Luftwaffe, policjantów, lazaret) oraz uchodźców, a po 1945 r. obiekty Prory wykorzystywały armie radziecka i wschodnio-niemiecka.

Marek Adamkowicz

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasza Historia
Dodaj ogłoszenie