Andrzej Plęs

IPN: To były zbrodnie przeciw ludzkości

W katowniach UB działy się rzeczy, o których nawet przesłuchiwani niechętnie opowiadają. W katowniach UB działy się rzeczy, o których nawet przesłuchiwani niechętnie opowiadają.
Andrzej Plęs

Zbigniew D. miał zaledwie 20 lat, kiedy w katowniach UB przesłuchiwał podejrzanych. Dziś twierdzi, że nikogo nie uderzył i niewiele pamięta.

Matkę piętnastoletniego Teofila sąd wojskowy skazał na 5 lat więzienia za pomaganie "bandzie reakcyjnej" i prowadzenie "meliny". Na przełomie lat 40. i 50. ubiegłego wieku w raportach Urzędu Bezpieczeństwa i "banda", i "melina" miały inne znaczenia.

"Bandami" były resztki akowców, których bezpieka nie zdążyła jeszcze wyłapać, a na "melinach" te resztki znajdowały pomoc, posiłek, nocleg.

Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Andrzej Plęs

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.