Jak orkiestra filharmonii zmienia życie Podkarpacia

Podkarpacką filharmonię budowano przez 7 lat. Za to efekt olśnił rzeszowian. Sala koncertowa do dziś słynie ze znakomitej akustyki Fot. archiwum Podkarpacką filharmonię budowano przez 7 lat. Za to efekt olśnił rzeszowian. Sala koncertowa do dziś słynie ze znakomitej akustyki

Brakowało artystów, instrumentów, sali. Jednak Rzeszów był głodny muzyki. To nic, że fortepian o mało nie zleciał ze sceny, zabrali światło. Widownia i tak pękała w szwach

Rzeszów lat 50. Jeszcze bez wielkiego pomnika i z placem targowym pod Ratuszem, na który ściągają z towarem chłopskie furmanki. Ma jednak już własny teatr, średnią szkołę muzyczną, a w Wojewódzkim Domu Kultury przy ul. Okrzei mazura ćwiczy Rzeszowski Zespół Pieśni i Tańca, dzisiejsza Bandoska. Powstaje też Studio Operowe, wystawiane są opery i operetki. "Halka" Moniuszki pokazana zostaje 54 razy. Występom towarzyszą owacje na stojąco. Rzeszowianie są

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.