Ula Sobol

Jako nastolatek zagrał hejnał na 600-lecie Rzeszowa

Rzeszów, 1958 r. Na trąbce gra Antoni Walawender, absolwent rzeszowskiej szkoły muzycznej, na fortepianie - Edward Kochański Fot. archiwum Rzeszów, 1958 r. Na trąbce gra Antoni Walawender, absolwent rzeszowskiej szkoły muzycznej, na fortepianie - Edward Kochański
Ula Sobol

Artysta i pedagog, działacz społeczny, a także jeden z najstarszych rzeszowskich kameralistów Filharmonii Podkarpackiej był w komisji wybierającej dotychczasowy hejnał dla miasta. Dziś Antoni Walawender doczekał kolejnego jubileuszu miasta Rzeszowa, a także nowego hejnału

Antoni Walawender jest już na emeryturze. Ale wciąż jest bardzo aktywny społecznie i z wielką miłością opowiada o fascynującej przygodzie z muzyką. Urodził się w 1936 roku w Smolarzynach koło Łańcuta. Ukończył Państwową Szkołę Muzyczną w Rzeszowie w klasie gry na trąbce i na wiolonczeli oraz Akademię Muzyczną w Krakowie. Pierwszą pracę dostał w Orkiestrze Symfonicznej w Rzeszowie. Pracował tam od września 1955 r. przez ponad 30 lat.

Dziś jest znany nie tylko jako muzyk, ale również pedagog. Przez prawie 60 lat był zarówno nauczycielem, jak i dyrektorem dzisiejszego Zespołu Szkół Muzycznych nr 2 im. W. Kilara w Rzeszowie. Prowadził w szkole orkiestrę kameralną, z którą występował na różnych ważnych uroczystościach i festiwalach muzycznych w kraju i za granicą, m.in. w Wiedniu. Wychował wielu młodych muzyków grających dziś w filharmoniach w Polsce i za granicą. Na jego temat powstała nawet praca magisterska.

- Muzyka jest przyjemnością, której trudno mi się oprzeć, fascynującą przygodą - podkreśla z uśmiechem Antoni Walawender.

Na cztery strony świata

Doskonale pamięta sierpień 1954 roku, w którym to przypadło 600-lecie miasta Rzeszowa. Uroczystości odbywały się na stadionie Ogniwa, dzisiejszym stadionie Resovii.

- Miałem wtedy 18 lat i byłem uczniem średniej szkoły muzycznej, jednej z najlepszych w tym regionie. Uczyłem się gry na trąbce i wiolonczeli - opowiada. - Tomasz Czapla, dyrektor szkoły, chciał uświetnić uroczystość i wytypował mnie - jako jedynego ucznia - do wzięcia udziału w obchodach jubileuszowych. Byłem bardzo szczęśliwy. Czułem się wyróżniony i dumny, ale byłem też wystraszony i zdenerwowany. Pan dyrektor wyznaczył mnie bowiem do ważnej funkcji, a ja nie mogłem zawieść. Miałem zagrać melodię, którą skomponował Tomasz Czapla.

Kilkuminutowy utwór „Nad rzeszowską Jasiołką” to melodia ludowa inspirowana folklorem rzeszowskim. Stremowany młody trębacz, ubrany w rzeszowski dawny strój ludowy z za dużym kapeluszem na głowie, przycisnął trąbkę do ust i zagrał „Nad rzeszowską Jasiołką” na cztery strony świata.

- Powtórzyłem utwór nieprzypadkowo cztery razy i na cztery strony świata - podkreśla pan Antoni.

Melodia zabrzmiała wyjątkowo. Znał ją później prawie każdy mieszkaniec Rzeszowa. Słychać ją było m.in. na antenie TVP Rzeszów.

- Stałem na podeście i widziałem mnóstwo ludzi, a wzrok społeczny wszystkich skierowany był na mnie - wspomina. W 2004 roku Antoni Walawender ponownie wystąpił na uroczystościach jubileuszowych - z okazji 650-lecia Rzeszowa - w Filharmonii Podkarpackiej. - Ale już nie sam. Towarzyszyli mi moi uczniowie, z którymi również zagrałem „Nad rzeszowską Jasiołką”. Utwór rozpisałem na cztery trąbki - wspomina pan Antoni.

Jak wybraliśmy pierwszy hejnał

W 1997 roku Zarząd Miasta Rzeszowa ogłosił konkurs na hejnał dla miasta. Antoni Walawender był wówczas w specjalnej komisji, która miała wybrać zwycięską kompozycję. - Nadesłano mnóstwo materiałów - opowiada. - Dziesięcioosobowa komisja przesłuchała nagrania i wyłoniła zwycięską pracę. Jej autorem był Jarosław Siwiński, kompozytor i pianista, absolwent Akademii Muzycznej w Warszawie. 30 grudnia 1997 roku rada miasta oficjalnie ustanowiła hejnał dla miasta Rzeszowa.

Ula Sobol

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.