Kompozytor, muzyk, a do tego legniczanin. Oto Benjamin Bilse

Czytaj dalej
Fot. Wikipedia
Mateusz Różański

Kompozytor, muzyk, a do tego legniczanin. Oto Benjamin Bilse

Mateusz Różański

Zapomniany na lata, dziś znów odżywa w świadomości legniczan. Benjamin Bilse zachwycał swoją twórczością w XIX wieku. Mija właśnie 200 lat od jego urodzin.

Rok 2016 nieprzypadkowo został poświęcony Benjaminowi Bilsemu - ten wybitny dyrygent, muzyk i kompozytor na świat przyszedł 200 lat temu, a dokładnie 17 sierpnia 2016 roku. Do roku 1945 praktycznie każdy legniczanin znał jego nazwisko i twórczość. Po wkroczeniu Armii Czerwonej to się zmieniło, a o tym znakomitym legniczaninie zapomniano na wiele dekad. Bilse, rodowity Niemiec, z oczywistych względów nie był pokazywany w komunistycznej Legnicy. Pamięć o nim tak naprawdę dopiero teraz jest wskrzeszana. W mieście pojawiła się ulica jego imienia. Odbywają się również poświęcone mu koncerty, organizowane są wystawy i zajęcia, podczas których najmłodsi mogą zapoznać się z twórczością kompozytora.

Urodził się w... gospodzie ojca

Benjamin na świat przyszedł w gospodzie Zum Schwarzkretscham prowadzonej przez jego ojca Gottlieba Benjamina Bilsego. Lokal w ówczesnej Liegnitz cieszył się świetną sławą i był bardzo chętnie odwiedzany przez mieszkańców tak miasta, jak i całego regionu. Budynek, w którym urodził się kompozytor, do dziś stoi w Legnicy przy ulicy Głogowskiej 32. Niestety, w XIX-wiecznej kamienicy próżno dziś szukać jakichkolwiek odniesień do słynnego mieszkańca. Nie ma nawet poświęconej temu tabliczki, a kondycja samego budynku jest co najmniej kiepska. Śladów muzyka można za to szukać w księdze metrykalnej kościoła pod wezwaniem Marii Panny, gdzie Benjamin został ochrzczony.

Mijały lata, a rodzice doskonale widzieli, że ich dziecko coraz bardziej kocha muzykę. Mały Benjamin grał na czym tylko mógł, jednak była to tylko forma zabawy, hobby i metoda na spędzanie czasu wolnego. Dodajmy, że jego fascynację podzielał również ojciec. Wreszcie, gdy chłopiec miał 14 lat, rodzice postanowili go wysłać na nauki. Benjamin rozpoczął naukę u ówczesnego muzyka miejskiego Ernsta Friedricha Scholza.

„W tym czasie młody muzyk musiał opanować grę na skrzypcach oraz na wielu innych instrumentach. Podczas nauki Bilse wraz ze swoim nauczycielem grał na różnych uroczystościach miejskich oraz koncertach organizowanych w piwnicy ratuszowej. Dzięki wsparciu finansowemu legnickiego kupca Baumgarta dalszą naukę kontynuował w Wiedniu. Tam studiował dyrygenturę i doskonalił grę na skrzypcach pod kierunkiem znanego wirtuoza Josepha Böhma. Występował także jako pierwszy skrzypek w orkiestrze Johanna Straussa (ojca)” - dowiadujemy się w Muzeum Miedzi w Legnicy.

Pozostało jeszcze 72% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Mateusz Różański

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.