PRL coraz droższy. Lepiej sprawdź, co ci zostało po dziadkach

Bardzo wiele przedmiotów trafia do muzeum, bo po prostu przynoszą je ludzie. Fot. Kamil Fejfer Bardzo wiele przedmiotów trafia do muzeum, bo po prostu przynoszą je ludzie.

Za kredens kuchenny z lat 50. XX w. można dostać nawet 3 tys. zł. Do łask wracają też stare telefony, dywany i oczywiście auta z tamtego okresu

Kiedy siedem lat temu pewien starszy pan ze Strzelec Opolskich chciał pozbyć się swojego dużego fiata, Łukasz nie wahał się ani chwili. Wyłożył na stół 150 złotych i obaj zadowoleni uścisnęli sobie dłonie.

Pan był szczęśliwy, bo po pierwsze pozbył się problemu, który zawadzał nieco w garażu. Po drugie - miał poczucie, że samochód oddał w dobre ręce, co było ważne z racji pewnego sentymentu - w końcu z tym autem wiązały się jego wspomnienia z młodości, no i trzykrotnym wypadem do Bułgarii. Łukasz też nie krył zadowolenia, bo kupił wtedy całkiem przyzwoitego "fiaciora". Nie przypuszczał jednak, że auto w tak krótkim czasie zyska aż tyle na wartości.

Pozostało jeszcze 88% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.