Szymon Kozica

Chciałam być żywą torpedą

Na takich spotkaniach młodzi Kresowianie rozmawiali o "żywych torpedach”. Na zdjęciu rodzina pani Teresy - siostry Wila (z prawej) i Renia (w Fot. Archiwym Teresy Gładysz, Gazeta Lubuska Na takich spotkaniach młodzi Kresowianie rozmawiali o "żywych torpedach”. Na zdjęciu rodzina pani Teresy - siostry Wila (z prawej) i Renia (w drzwiach) oraz mama Aleksandra (za stołem) i siostra mamy z córką (z lewej). Za stołem także kuma Oleszkiewiczowa z dziećmi Gienkiem i Lilą, z prawej stoi Wowa Domaszewicz.
Szymon Kozica

Tak mu zazdrościłam... A jego matce - że ma syna bohatera. Prosiłam, żeby zapytał, czy mogliby przeszkolić też mnie, bo ja też chcę oddać życie za ojczyznę - opowiada Teresa Gładysz z Zielonej Góry

Pani Teresa ze swoich wspomnień przygotowuje książkę. Z pewnością będzie to wyjątkowa pozycja dotycząca Kresów. Wiemy to, bo przecież sporo tych opowieści gościło już na łamach "Gazety Lubuskiej", wraz z unikalnymi zdjęciami, nawet takimi, które częściowo spaliły się w pożarze rodzinnego domu w Nieświeżu. Teraz pani Teresa "dopieszcza" kolejne rozdziały.

Pozostało jeszcze 92% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Szymon Kozica

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.