Groelingowie. Śląska szlachta z Szałszy, Rudzińca i Pniowa, ale i z kroplą chińskiej krwi

Czytaj dalej
Fot. reprodukcja
Jadwiga Jenczelewska

Groelingowie. Śląska szlachta z Szałszy, Rudzińca i Pniowa, ale i z kroplą chińskiej krwi

Jadwiga Jenczelewska

- Albert von Groeling został starostą toszecko-gliwickim i jest uznawany za jedną z bardziej zasłużonych osób dla tego regionu - mówi dr Arkadiusz Kuzio-Podrucki, historyk.

Gdy mówimy o śląskiej szlachcie, mamy na myśli największe rody: Hochbergów, Donnersmarcków, Hohenlohe, Schaffgotschów, Tiele-Wincklerów, Ballestremów, Mieroszewskich, Lichnowskich. To bez wątpienia arystokratyczna „pierwsza liga”, która zamieszkiwała śląskie ziemie, przez wiele wieków żyła i gospodarowała na nich, budowała zamki i pałace, a potem grzebała tu prochy swoich bliskich. Ale lista rodzin, które związały swoje losy ze Śląskiem, jest bardzo długa, tyle że nie z wszystkimi czas i ludzka pamięć obeszły się dobrze. Do takich właśnie górnośląskich rodów należą Groelingowie (czasem spotykana jest wersja nazwiska Gröling, lecz przez samą rodzinę było zapisywane jako „Groeling”). Właściwie słuch o nich zaginął, a przecież ich dzieje to prawie 250 lat. Mieli swoje dobra i siedziby m.in. w Rudzińcu, Pniowie, Szałszy, Ligocie, a związani byli też z Tarnowskimi Górami.

Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Jadwiga Jenczelewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.