Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Jak kradli sowieci. Systemowa grabież i pospolite rabunki

Czytaj dalej
Fot. AKG-images/East News
Jakub Szczepański

Jak kradli sowieci. Systemowa grabież i pospolite rabunki

Jakub Szczepański

Potrafili wypijać perfumy albo używać nocnika zamiast naczyń kuchennych. Pijani stawali się jak zwierzęta. Ofiarami gwałtów mogło paść nawet kilkadziesiąt tysięcy polskich kobiet

Kiedy II wojna wreszcie się skończyła, na terenach umęczonej Polski buszowało aż 1,5 mln wojaków Armii Czerwonej. W przeważającej większości wynędzniali, śmierdzący, brudni i zamroczeni alkoholem. Przybysze ze Wschodu potraktowali Rzeczpospolitą jak łup wojenny zdobyty kosztem upadającego Hitlera. Dla Polaków stali się kolejnym katem. Z relacji świadków wynika, że wręcz wyzbyli się człowieczeństwa. Masowe gwałty, brutalne grabieże czy pobicia stały się powojenną codziennością.

Z pewnością trzeba brać pod uwagę, że kolejne sukcesy ZSRS z tamtych lat były okupione morzem krwi, a trup krasnoarmiejców ścielił się gęsto. Musiało to być okropne przeżycie dla każdego, kto brał czynny udział w kampanii tamtych dni. A przecież na miejscu nie było żadnych psychologów. Nietrudno zrozumieć, że Józef Stalin zaczął więc wlewać w swoich żołnierzy alkohol. Zresztą, specjalnie nie trzeba było nikogo namawiać. Najbardziej waleczni, z pierwszej linii frontu, mogli liczyć na setkę z przydziału. A nawet, kiedy trunki miały się kończyć, Rosjanie zawsze potrafili sobie coś zorganizować. Obrobić gospodarza czy dotkliwie pobić jakiegoś nieszczęśnika. Byle tylko wypić.

„Rosjanie są okropni, kiedy się napiją alkoholu. Są wtedy jak zwierzęta. Nie wiem, czy tak mogę mówić, ale tak właśnie czułam” - wspominała Eugenia Bender, jedna z uczestniczek powstania warszawskiego, którą Sowieci uwolnili z obozu w Mühlebergu. Z pewnością gorzałka nie pomagała krasnoarmiejcom nabrać ogłady. Dodawała im za to odwagi podczas wykorzystywania niewinnych kobiet, pobić czy kradzieży na wielką skalę. Z pewnością pijani żołdacy wielokrotnie wprawiali „wyzwalanych” w osłupienie. Świadczą o tym przede wszystkim wspomnienia.

Żeby uzmysłowić sobie, jak to wszystko wyglądało, warto oddać głos samym Polakom. Wspomnienia z tamtych czasów zbierał m.in. Dariusz Kaliński, autor książki „Czerwona zaraza”. „Moja babcia wspominała, że żołnierze Armii Czerwonej wypili jej wszystkie perfumy” - opowiada jeden z czytelników. „Prababci nocnik wyciągnęli spod łóżka. Napełniali go potem wodą ze studni i z niego pili” - wspomina kto inny.

Nieokrzesani Sowieci, z obsesją na punkcie alkoholu, przeszli do historii. Dowody? Podobno jeszcze kilkanaście lat po wojnie podczas wymiany kadzi w starogardzkim Polmosie odnajdywano doskonale zakonserwowane zwłoki wojaków Stalina. Byli na tyle łapczywi, że podczas niekontrolowanej libacji potopili się w spirytusie.

Od wyzwolicieli po oprawców

„Pierwszy okres władzy ludowej (...) można uznać za okres podboju Polski przez komunistów. To są lata największego terroru, największej liczby wyroków śmierci i mordów skrytobójczych, a także walki zbrojnej z bardzo silnym podziemiem antykomunistycznym czy niepodległościowym” - w 2001 r. dla Biuletynu IPN mówił Krzysztof Persak. Jak precyzował historyk specjalizujący się w najnowszych dziejach Polski, chodziło tylko o okres od jesieni 1944 r. do czerwca 1945 r.! Jednak początkowo „wyzwalani” nie do końca zdawali sobie sprawę z tego, co naprawdę ich czeka.

W komunistycznej propagandzie czasów PRL, która u naszych wschodnich sąsiadów przetrwała po dziś dzień, Rosjanie są przede wszystkim wyzwolicielami. Czy to możliwe, żeby Polacy, którym Sowieci wbili nóż w plecy jeszcze w 1939 r., witali Armię Czerwoną z otwartymi rękami? Wbrew pozorom tak. Byliśmy zmęczeni latami okupacji i okrucieństwem hitlerowców. Wydaje się, że przez Niemców zapomnieliśmy nawet trochę o radzieckim terrorze.

„Prowadzący kampanię oficer wznosi po polsku gromki okrzyk: Niech żyje Polska! Szał radości. Po pięciu latach zamkniętych brutalnie ust nagle taki okrzyk - tak śmiało, tak głośno, na ulicy! Kwiaty przykryły żołnierzy i czołgi. Brudnymi pięściami rozmazują na policzkach łzy” - to wspomnienia jednego z mieszkańców Buska-Zdroju z 5 sierpnia 1944 r.

„Na olbrzymich czołgach, w grubych, niezgrabnych waciakach i czapkach uszankach jechali żołnierze Armii Czerwonej. (...) Witaliśmy ich - udręczeni nad miarę okupacją, przeżyciami Powstania i popowstańczą tułaczką - jak wyzwolicieli” - tak styczeń 1945 r. w mazowieckim Brwinowie zapamiętała Maria Kapuścińska, która po upadku powstania warszawskiego przeprowadziła się do rodziny.

Dalej dowiesz się:

- co kradli czerwonoarmiści z Polski

- jakie były ich relacje z Polakami

- jakie Sowieci traktowali polskie kobiety

Pozostało jeszcze 72% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Aktywujesz kod bez rejestracji

Odblokowujesz dostęp jednorazowo, tylko na tej przeglądarce. Jeżeli chcesz w przyszłości wrócić do tego artykułu, skorzystaj z opcji aktywacji kodu z rejestracją - zarejestruj się.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i czytaj bez rejestracji" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

odzyskaj hasło

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zaloguj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Aby móc przetwarzać Twoje dane osobowe w postaci adresu e-mail dla celów przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy Cię o wyrażenie poniżej wskazanych zgód.

Pamiętaj, w każdej chwili możesz cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Cofnięcie zgody nie wpłynie jednak na zgodność z prawem przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych przed wycofaniem zgody. Szczegóły dotyczące zgody, w tym jej wycofania, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności oraz w swoim profilu.

Administratorem Twoich danych osobowych jest spółka Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych przez Polska Press oraz uprawnienia użytkowników Serwisu Polskatimes z tym związane zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez nas w szczególności w celu wykonania umowy (usługa świadczona drogą elektroniczną), w celach marketingowych w zakresie udzielonych zgód, jak też w innych celach marketingowych na podstawie naszego uzasadnionego interesu. Podanie przez Ciebie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Ci prawo do żądania od nas dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień oraz celów przetwarzania danych przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

* Jeżeli klikniesz „Zaznacz wszystkie poniższe zgody” automatycznie zaznaczasz wszystkie zgody. Możesz też zaznaczyć lub odznaczyć każdą ze zgód z osobna.

** Zgoda wymagana.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zarejestruj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Jakub Szczepański

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.