Cezary Kassak

Książki Hłaski nie spłonęły w Rzeszowie

Książki Hłaski nie spłonęły w Rzeszowie Fot. Zbigniew Kresowaty/Wikimedia Commons
Cezary Kassak

W marcu 1958 roku stołeczne gazety "Głos Pracy" i "Kurier Polski poinformowały o tym, że na Rynku w Rzeszowie publicznie spalono książki uznane za pornograflczne, w tym utwory Owilidiusza, Françoise Sagan i Marka Hłaski. "W incydencie brały udział przede wszystkim dewotki, inspirowane przez pewne koła administracji oświatowej" - obwieścił "Głos Pracy" w notatce "Średniowiecze na rynku w Rzeszowie".

Owidiusz, poeta starożytnego Rzymu, krzewicielem pornografii? Jego frywolny poemat "Sztuka kochania" wprawdzie trafił do Indeksu ksiąg zakazanych, ale to było w XVI wieku. Z kolei Françoise Sagan, francuska pisarka, właśnie w latach 50. ubiegłego wieku zdobyła rozgłos. Z pornografią jej twórczość nie miała nic wspólnego. Podobnie zresztą jak opowiadania i powieści Marka Hłaski.

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Cezary Kassak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.