Najstarsze Ślązoki. Felieton Marka Szołtyska, historyka i znawcy Śląska

Marek Szołtysek
Czy trzech Ślązoków muzykowało na dworze cesarskim? Fotomontaż mozaiki z Rawenny i rekonstrukcji gęślików opolskich
Czy trzech Ślązoków muzykowało na dworze cesarskim? Fotomontaż mozaiki z Rawenny i rekonstrukcji gęślików opolskich Archiwum Marka Szołtyska
Najstarszymi ludźmi na świecie są Adam i Ewa. Dowodem na to jest opowiadanie w Biblii, choć tak naprawdę autor tej pierwszej księgi biblijnej nie był biologiem czy dokładniej – antropologiem, lecz jedynie wyrazicielem wiary, że ludzi stworzył Bóg. A czy też sprawą wiary jest pytanie: Kiedy na świecie pojawiły się pierwsze Ślązoki?

Trudno na to pytanie odpowiedzieć jednym zdaniem, skoro jednak dzisiaj Ślązoki chodzą po świecie, to kiedyś musieli zacząć swoje istnienie, bo nie tylko kij, ale wszystko ma swój początek i koniec. Jednak na pytanie o początek Ślązoków dawane są przeróżne odpowiedzi. Przykładowo ja nie uznaję twierdzenia, jakoby to prawdziwy początek istnienia Ślązoków dali ci, którzy odważyli się nazwać ich „narodem śląskim” (rok 1996). Słyszałem też, że Ślązoków „wymyślił” Kazimierz Kutz (rok 1969) w swoich filmach. Tyle, że setki lat przed Kutzem o Śląsku i Ślązokach pisał Józef Lompa (rok 1848), król Jan III Sobieski (rok 1683) czy nawet Wincenty Kadłubek (rok 1223).

Szukając jednak najdawniejszych wzmianek, trzeba wymienić „Dokument praski” (rok 1086), gdzie Ślązoków i ich osady nazwano „Zlasane”, ale najstarszy jest tu tekst Geografa Bawarskiego (rok 845), w którym po łacinie Ślązoków nazwano „Sleenzane”. Na tym koniec? Na dzisiaj tak, ale jeszcze może zostać coś odkryte. Tymczasem trzeba badać inne najdawniejsze zapisku, gdzie wprawdzie z nazwy Ślązoków nie wymieniono, ale można domniemywać, że chodzi o naszych przodków. Tutaj proponuję zainteresować się dziełem „Historia powszechna”, którego autorem jest Teofilaktos Simokattes (rok 630). Chodzi o książkę napisaną po grecku, w której ten starożytny historyk wspomina, jak rzymska straż graniczna schwytała trzech Słowian. Przypuszcza się, że mogło to być w okolicach Rawenny. Żołnierze podejrzewali, że są to szpiedzy, ale schwytani nie mieli przy sobie żadnej broni a jedynie instrumenty muzyczne, co zainteresowało cesarza Maurycjusz i „/…/ rozpytywał o ich narodzie i gdzie sobie obrali siedziby”. Cesarz dowiedział się, że „/…/chodzą z tymi instrumentami, bo nie nauczeni są do noszenia broni /…/, bo żyją w pokoju, zgodzie i muzykują/…/”. To się cesarzowi bardzo spodobało, puścił ich wolno a nawet zaprosił na ucztę.

Właśnie te instrumenty owych trzech Słowian, nazwane przez autora kroniki po grecku „kithara”, zainspirowały mnie, by postawić hipotezę, że być może ci opisani przez Teofilaktosa Simokattesa trzej Słowianie, których złapano gdzieś około 600 roku – to oni byli Ślązokami, czy Praślązokami? Przesłanką tej hipotezy mogą być odkrycia archeologiczne, jakich około pół wieku temu dokonano na terenie zamku w Opolu. Wykopano wtedy i zrekonstruowano strunowe instrument muzyczny – nazwane: gęślikami opolskimi. Te konkretne odkopane gęśliki pochodzą wprawdzie sprzed tysiąca lat, ale mają konstrukcję tak archaiczną, że mogły być podobne do „kithara” owych trzech może-śląskich Słowian?

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

od 7 lat
Wideo

Jak politycy typują wyniki polskiej reprezentacji?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Najstarsze Ślązoki. Felieton Marka Szołtyska, historyka i znawcy Śląska - Dziennik Zachodni

Wróć na naszahistoria.pl Nasza Historia