Prochy hrabiego Potockiego powróciły do Łańcuta. "To twój dom. Tu zostaniesz"

- Stasiu, żegnaj! - mówi w kościele wzruszony Marek Potocki, kuzyn hrabiego Fot. Bartosz Frydrych - Stasiu, żegnaj! - mówi w kościele wzruszony Marek Potocki, kuzyn hrabiego

Miał być następcą ordynata. Przekreśliła to wojna. Rodzinny pałac odwiedzał z sentymentem. Często widywano hrabiego spacerującego po parku. Teraz powrócił na zawsze

Stanisław Potocki, urodzony 28 kwietnia 1932 r. w Paryżu, syn Jerzego i Suzanity, swój rodzinny dom miał w Pomorzanach, niedaleko Tarnopola na Wołyniu. Do Łańcuta, rodowego gniazda Potockich, po raz pierwszy przywieziony został w lipcu, jako kilkumiesięczne niemowlę. Na swój chrzest w rodowej kaplicy. Bywał potem u swego stryja i babki w Łańcucie i Julinie, gdzie spędzał Boże Narodzenie, a także miesiące letnie. Tutaj także 7-letni wówczas Staś Potocki przyjechał na swe ostatnie wakacje przed II wojną światową.


Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.