Marcin Barnowski

Ranger: Doiłem krowy na Pomorzu

Ranger Lehmann z papierosem w zębach na tle wulkanu: "Na pierwszym planie dymi Wezuwiusz, ja dymię na pierwszym planie” - napisał pod fotografią. Fot. arch. Sławomira Żabickiego Ranger Lehmann z papierosem w zębach na tle wulkanu: "Na pierwszym planie dymi Wezuwiusz, ja dymię na pierwszym planie” - napisał pod fotografią. Kilka miesięcy później doił niemieckie krowy na Pomorzu.
Marcin Barnowski

Wiosną 1944 roku dwaj żołnierze z obozu jenieckiego próbowali dostać się do Ustki. Chcieli uprowadzić kuter i płynąć do neutralnej Szwecji. Niemcy schwytali ich nad brzegiem Bałtyku.

Jednym z nich był Carl Lehmann - sierżant kompanii "C" 3. Pułku Rangerów. Lehmann, którzy walczył pod Monte Cassino, w lutym 1944 roku dostał się we Włoszech do niemieckiej niewoli. W długiej kolumnie amerykańskich jeńców musiał maszerować przez centrum Rzymu, co władze Trzeciej Rzeszy kazały sfilmować dla celów propagandowych.

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Marcin Barnowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.