Krzysztof Ogiolda

Szpieg, który ukradł cudze życie. W tle - tajemnicze śmierci. Chronią go do dziś...

Z lewej Jerzy K., fałszywy Heinz Arnold. Z prawej Janusz, któremu agent ukradł tożsamość. Fot. Archiwum NTO Z lewej Jerzy K., fałszywy Heinz Arnold. Z prawej Janusz, któremu agent ukradł tożsamość.
Krzysztof Ogiolda

Heinzowi Arnoldowi PRL-owski wywiad odebrał biografię i tożsamość. Mężczyzna żyjący w Polsce i jego matka w Niemczech przypłacili tę operację życiem. Agent uszedł cało. I ma się dobrze do dziś.

Historię Heinza poznajemy dzięki Rosalii Romaniec, krewnej, dziennikarce i autorce filmu o nim "W imię syna. Historia zza żelaznej kurtyny".

Opowieść zaczyna się na Pomorzu w 1945 roku już po zakończeniu II wojny światowej. Mieszka tam z córką Hildegard 25-letnia Niemka (mąż nie wrócił jeszcze do domu z wojny). Ma romans z sowieckim oficerem.

Pozostało jeszcze 95% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Krzysztof Ogiolda

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.