Grażyna Antoniewicz

Teatralne emocje stanu wojennego

Teatralne emocje stanu wojennego Fot. Jan Ledochowski
Grażyna Antoniewicz

Był taki czas, kiedy inscenizacja Teatru Wybrzeże wywoływała protesty ambasady radzieckiej. Pojawiały się naciski, aby spektakl „Szkarłatna wyspa” zdjąć z afisza

Styczeń 1982 r., kilka tygodni po wprowadzeniu stanu wojennego. Teatr Wybrzeże staje się miejscem, gdzie ludzie jednoczą się w buncie przeciwko temu, co dzieje się w kraju. Płaczą ze wzruszenia, manifestują swój patriotyzm. Teatr jest gorący jak nigdy. W każdym słowie i w każdym obrazie publiczność doszukuje się aluzji.

Kolędnicy na widowni

Patrzę na archiwalne fotografie i przypominam sobie niezwykłe „Betlejem polskie” Lucjana Rydla w reżyserii i scenografii Marcela Kochańczyka, zrealizowane w styczniu 1982 r., grane tuż tuż po ogłoszeniu stanu wojennego (premiera 21 stycznia). Oklaski przerywają spektakl, który staje się manifestacją patriotyczną. „Betlejem polskie” grają wtedy też w kilku innych teatrach, ale nic dziwnego - to tekst, którym teatr rozmawia z widzami. Na scenie wśród postaci Matka Boska (gra ją Joanna Bogacka), są górale, pasterze, kolędnicy, król Jan III Sobieski (w tej roli Ryszard Jaśniewicz), jest powstaniec warszawski, po raz pierwszy pojawia się stoczniowiec (gra go Jerzy Gorzko). No i wiadomo, że Herod to generał Jaruzelski.

Pozostało jeszcze 75% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Grażyna Antoniewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.