Krzysztof M. Kaźmierczak

Wyjątkowe dzienniki Tertuliana Stablewskiego

Tertulian Stablewski. Fot. Biblioteka Kórnicka Tertulian Stablewski.
Krzysztof M. Kaźmierczak

Zapiski ziemianina są źródłem wiedzy o życiu w Wielkopolsce w czasach niemieckiego terroru

Relacji z okresu wojny i okupacji nie brakuje. Publikowali je także mieszkańcy naszego regionu. Tyle, że są one albo fragmentaryczne, albo zostały spisane w okresie powojennym, po „przefiltrowaniu” wynikającym z oddalenia czasowego i aktualnej historycznej wykładni. Tymczasem Tertulian Stablewski notatki prowadził na bieżąco od rozpoczęcia wojny aż do zakończenia walk o twierdzę Poznań w 1945 roku.

- Był to człowiek niezwykle inteligentny, oczytany, o wyostrzonym zmyśle obserwacji. Jego dzienniki nie mają charakteru martyrologicznego, zawierają za to wiele smaczków, elementów wręcz humorystycznych, odzwierciedlają zwykłą codzienność. Są w nich informacje, których próżno szukać w publikacjach historycznych na temat okupacji. Nie ma drugiego takiego źródła w Wielkopolsce - uważa dr Łukasz Jastrząb, historyk z Biblioteki Kórnickiej PAN, który podjął się opracowania, opatrzenia przypisami i komentarzami pierwszego wydania książkowego dzienników Stablewskiego.

Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Krzysztof M. Kaźmierczak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.