Wszystko zaczęło się od miłości do Ślązaczki

Ignacy Dinant (z prawej) - ofiara zbrodni komunistycznej. Na zdjęciu z najmłodszym bratem Alojzem Fot. archiwum prywatne Ignacy Dinant (z prawej) - ofiara zbrodni komunistycznej. Na zdjęciu z najmłodszym bratem Alojzem

Dwieście lat temu rozpoczął się kongres wiedeński, który zakończył epokę napoleońską. Na Śląsku Opolskim pozostawiła ona ślady widoczne do dziś

W roku 1787, w pięknej nadmorskiej miejscowości Dinant sur Meuse w Belgii urodził się chłopiec o imieniu Alexander, od którego zaczęła się ta cała zupełnie niewiarygodna historia.

Od tego to ślicznego kurortu przyklejonego do strzelistych skał położonych tuż nad Mozą wzięła się też nazwa rodu, który w przeciągu 150 lat aż cztery razy zmieniał swój język i świadomość narodową. Ilości zmienianych krajów nie uda się nam już nawet zliczyć.

Pozostało jeszcze 95% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.