Krzysztof Strauchmann

Zabronili imion: Wilhelm, Zygfryd, Rudolf, Bruno, Beno, Adolf, Gerard...

Georg Paul Strzoda z Błażejowic koło Głogówka miał zaledwie kilka lat, gdy władze zmusiły jego rodziców do zmiany imion dziecku na Jerzy Paweł. Siedem Fot. Krzysztof Strauchmann/NTO Georg Paul Strzoda z Błażejowic koło Głogówka miał zaledwie kilka lat, gdy władze zmusiły jego rodziców do zmiany imion dziecku na Jerzy Paweł. Siedem lat temu wystąpił do urzędu o przywrócenie pierwotnych imion, jakie wybrali dla niego rodzice. Sam musiał zapłacić za wymianę wszystkich dokumentów.
Krzysztof Strauchmann

Akcja przebiegała systematycznie i planowo, jak operacja wojskowa. Rozkazy szły z Warszawy i Katowic: zamalowywać i skuwać nazwy, zmieniać nazwiska, karać za mówienie po niemiecku.

Przeprowadziłem odprawę burmistrzów, wójtów i sołtysów. Wyjaśniłem im doniosłość sprawy i wydałem stosowne zarządzenia - relacjonował wojewodzie śląsko-dąbrowskiemu generałowi Aleksandrowi Zawadzkiemu starosta nyski Wincenty Karuga. - Akcja usuwania śladów niemczyzny doznała w tutejszym powiecie ogólnego zrozumienia wśród szerokich warstw społecznych i posuwa się pomyślnie naprzód.

Pozostało jeszcze 95% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Krzysztof Strauchmann

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.