Kiedy brąz był cenniejszy od złota, a skarby miedziane

- Ci przypadkowi znalazcy zachowali się wspaniale - mówi archeolog Julia Orlicka-Jasnoch. Fot. Mariusz Kapała - Ci przypadkowi znalazcy zachowali się wspaniale - mówi archeolog Julia Orlicka-Jasnoch.

Grzybiarz i budowlańcy wyręczyli archeologów. Dwa przypadkowe odkrycia przyprawiły badaczy o zawrót głowy.

Jesień 2011. Adam Ryzner z Jasienia wybrał się na grzyby w okolice Bieszkowa. Spod igliwia wystawało coś - cytując pana Adama - dziwnego. Zielonkawy łańcuch.

Gdy grzybiarz wyciągnął pierwszy element, pojawiły się kolejne. Wszystkie przedmioty były płytko zagrzebane w piasku, tuż obok leśnej drogi.

Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.