Krzysztof Strauchmann

Niemka, która na zawsze została w Polsce

Jestem prudnicką patriotką - mówi o sobie Fot. Krzysztof Strauchmann Jestem prudnicką patriotką - mówi o sobie
Krzysztof Strauchmann

Nie było łatwo namówić ją do zwierzeń. Prawie 60 lat po wojnie, 25 lat po demokratycznych przemianach, 85-letnia Janina Mokrska z Prudnika ciągle obawia się, że swoimi wspomnieniami może kogoś urazić. Jest przecież Niemką, która w zniszczonym Prudniku Anno Domini 1945 żyła obok polskich osadników.

Koniec niemieckiego świata w Prudniku (wówczas Neustadt in Ober Schlesien) zaczął się 17 marca 1945. Jeszcze rankiem, jak co dzień, ekspedient ze sklepu przyniósł im do domu mleko, bułki i masło. Potem rozeszła się wieść, że mają natychmiast opuszczać swoje domy, bo zbliża się front. Urzędowe komunikaty od dawna ostrzegały, żeby nie zostawać w miastach zajmowanych przez Armię Czerwoną, bo obcy żołnierze są bezkarni i bardzo groźni dla niemieckich cywilów. Grabią, gwałcą, mordują.

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Krzysztof Strauchmann

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.