Od artystycznego Krakowa wolała dziewiczą Puszczę Białowieską

Simona miała słynnego kruka terrorystę. Okoliczni mówili, że to oswojony bandzior i złodziej. Kradł i atakował wszystko, co napotkał wokół. Fot. Leszek Wilczek Simona miała słynnego kruka terrorystę. Okoliczni mówili, że to oswojony bandzior i złodziej. Kradł i atakował wszystko, co napotkał wokół.

By zrozumieć, dlaczego Simona Kossak wybrała "życie pod prąd" i i prymitywne warunki egzystencji , warto sięgnąć po jej niezwykłą biografię

To miał być syn Jerzego, wnuk Wojciecha i prawnuk Juliusza, który miał odziedziczyć po nich talent, pędzle i paletę z farbami. To miał być męski potomek, dziedzic, który miał przejąć rodzinną pracownię przy placu Juliusza Kossaka 4 w Krakowie, miał dźwigać sztalugi i znane nazwisko oraz przedłużyć dynastię Kossaków, malarzy koni i batalistów. To miał być chłopiec, na którego czekała cała rodzina."

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.