Pokój na czas świąt

Kalendarium
Wikimedia Commons
Udostępnij:
24 grudnia 1914 roku w okolicach Ypres w Belgii oddziały alianckie i niemieckie zawały pokój. Rozpoczął się rozejm bożonarodzeniowy

Trwająca od lata 1914 roku wojna była brutalna i krwawa. Każdego dnia ginęły tysiące żołnierzy. I wojnę światową nazwano wojną pozycyjną, ponieważ wojskowi przesiadywali w okopach. Tym większe zdziwienie budził przestój w wymianie ognia w okresie świąt Bożego Narodzenia.

Pierwsze próby bratania się oddziałów podjęto w noc wigilijną między oddziałami niemieckich i walijskich fizylierów (siły lądowe przeznaczone do wspierania akcji pancernych w ramach dywizji). Początkowo brali w nim udział szeregowi żołnierze i podoficerowie.
Uwierzyli "Cichej nocy"
Niemieccy wojskowi postanowili udekorować okopy lampkami i ozdobami bożonarodzeniowymi. Ustawiono także choinki. Brytyjczycy byli zdziwieni postępowaniem wojsk przeciwnika. Jednak kiedy Niemcy zaczęli głośno śpiewać kolędę "Cicha noc" postanowili się przyłączyć.

Żołnierze zaczęli spontanicznie wychodzić z okopów i składać życzenia innym wojskowym. Obie strony konfliktu zebrały i pogrzebały zabitych leżących na ziemi niczyjej. Pochówkowi towarzyszyło odśpiewanie Psalmu 23.

Kapitan Stockwell ze strony fizylierów walijskich oraz jeden z dowódców niemieckich ustalili warunki rozejmu, który miał trwać do godz. 8.30 drugiego dnia świąt. Oficerowie wymienili się podarkami. Niemcy dali Brytyjczykom beczkę piwa, a kapitan Stockwell podarował przeciwnikom pudding śliwkowy.

Na niczyjej ziemi pojednali się ze sobą pododdziały z obu stron, wymienili się drobiazgami, paczkami świątecznymi i używkami. Rozegrano także mecz futbolowy, który zakończył się wynikiem 3:2 dla Niemiec. Mecz przedwcześnie zakończono, ponieważ piłka przebiła się na wystającym drucie kolczastym.

Ze strony brytyjskiej w rozejmie brały udział m.in. Londyńska Brygada Strzelców, 5 dywizja sformowana w Manchesterze i Devonshire oraz pułk westminsterski. Po stronie niemieckiej - pułki saksońskie.

Wieści o rozejmie dotarły do dowództwa ze sporym opóźnieniem. Drugiego dnia świąt wyżsi oficerowie próbowali doprowadzić do zakończenia rozejmu. Mimo że oficjalnie zakończył się on o godz. 8.30 to przez cały dzień nie podjęto walki. Doszło nawet do krótkiego buntu. W niektórych miejscach rozejm trwał dłużej. Szkoci utrzymali go do 3 stycznia.

Rozejm bożonarodzeniowy zakończył się, kiedy snajperzy z obu stron zaczęli strzelać do żołnierzy. Rok później, aby nie dopuścić do próby świątecznego pojednania dowództwa walczących stron zarządziły ostrzał artyleryjski.

W 1999 roku dla upamiętnienia wydarzeń w Ypres postawiono drewniany krzyż, a w 2008 roku na granicy belgijsko-francuskiej w Freilighien odsłonięto pomnik "Świąteczny rozejm 1914".

W tym roku mija 100 lat od spontanicznie zawartego rozejmu na czas Bożego Narodzenia pod Ypres. Szacuje się, że w nieoficjalnym pojednaniu uczestniczyło ok. 100 tys. żołnierzy. Ostatni żyjący uczestnik tego historycznego wydarzenia, Szkot Alfred Anderson zmarł 21 listopada 2005 r. Miał 109 lat.

Oprac. na podstawie artykułu z Wikipedii

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasza Historia
Dodaj ogłoszenie