Wspaniałe początki i tragiczne zakończenia. Historia gwiazd kina przedwojennej Polski

Eugeniusz Bodo, Jadwiga Smosarska i Elżbieta Antoszówna w filmie "Czy Lucyna to dziewczyna" z 1934 roku Fot. NAC, 1-K-12259-6 Eugeniusz Bodo, Jadwiga Smosarska i Elżbieta Antoszówna w filmie "Czy Lucyna to dziewczyna" z 1934 roku

Przed drugą wojną światową w stolicy funkcjonowało kilkanaście teatrów i siedemdziesiąt kin. Obok tych luksusowych, jak Splendid, życiem tętniły też małe duszne sale

Do tych, gdzie za ekran służyło wspomniane prześcieradło należało m.in. kino Rozkosz przy ul. Belgijskiej. "Gazeta Warszawska", "Goniec Warszawski" i "Kurier Codzienny 2 gr" na bieżąco informowały o aktualnym repertuarze, a kulturalne placówki kusiły bogatą ofertą. Oprócz filmów organizowano w nich konkursy, rozdawano prezenty dla dzieci, a także zapraszano gwiazdy, by rozdawały autografy. Kto wtedy był na topie?

Komik

Adolf Bagiński, czyli Adolf Dymsza początkowo nie miał pewnego angażu, grywał więc sporadycznie i uczył tańca. Sławę przyniosły mu dopiero występy w kabarecie "Qui Pro Quo" w latach 1925-1931 r., w podziemiach galerii Luksemburga. Grał także w Teatrze Polskim, w sztuce wyreżyserowanej przez Leona Schillera - dzisiejszego patrona Akademii Teatralnej w Warszawie. Kolejne role na deskach tego teatru przyniosły mu ogromną sławę.

Urodził się w 1900 roku w Warszawie. Przed wybuchem drugiej wojny światowej zagrał dwadzieścia osiem ról filmowych. Stworzył między innymi niezapomniane kreacje Florka w "Janku Muzykancie" (1930 r.) czy Felka w "Ułani, ułani, chłopcy malowani" (1932 r.).
Był stworzony do komicznych kreacji. Często wykorzystywał swoją krępą sylwetkę i groteskowo odgrywał postacie. Do jego "specjalności" należało parodiowanie warszawskiego ludu, miał świetną dykcję i wspaniale posługiwał się gwarą.

- Wyrazista mimika twarzy przeważnie nieruchomej i zasmuconej, jest niezmiernie wstrzemięźliwa, dlatego silna i pewna. Dykcja przystająca, jak ulał do wartości uczuciowej słowa - wszystko to stanowi o rzadkiej dynamice komizmu - pisał o nim krytyk teatralny i historyk, Bohdan Korzeniewski. Dymsza pod koniec życia borykał się prawdopodobnie z chorobą Alzheimera oraz pogorszonym słuchem. Zmarł w 1975 roku, w Domu Opieki Społecznej w Górze Kalwarii pod Warszawą

Amant

Jego ojciec, Theodor, zajmował się działalnością kulturalną. Stworzył na ul. Piotrkowskiej w Łodzi Teatr Iluzji Urania, który później przeniósł się nieopodal i zamienił w kino-teatr Urania. To miejsce, jako jedno ze swoich ulubionych, opisywał Julian Tuwim. Bogdan Eugène Junod urodził się w Genewie (1899 r.). Pseudonim artystyczny - Eugeniusz Bodo - stworzył z pierwszych liter imion swoich rodziców. To jedna z najbarwniejszych postaci międzywojennego kina, ale niestety także i jedna z najbardziej tragicznych. Bodo charakteryzował się nieprzeciętną urodą, wspaniałym poczuciem humoru, elokwencją i wyjątkowym głosem. Oprócz kariery aktorskiej, zajmował się też pisaniem, był reżyserem i wielokrotnie występował na scenie jako piosenkarz.

Do ostatnich kreacji należały głównie te, związane z kabaretami "Qui Pro Quo", "Morskie Oko", "Cyganeria" i "Cyrulik Warszawski". Debiut filmowy, z 1925 roku w Rywalach, przyniósł mu ogromny sukces. Bodo wystąpił w ponad 30 filmach. Nie bał się różnorodności - grał role tragiczne, komediowe. Grywał amantów, a także śpiewał w muzycznych filmach. Jego pieśni od razu stawały się znanymi szlagierami.

Jego życie prywatne jest niemniej intrygujące. Wiązał się z aktorkami, w tym ekscentryczną tahitanką Reri, z którą miał się ożenić. Do ślubu jednak nie doszło z powodu różnic kulturowych i… problemów alkoholowych narzeczonej.

Bodo mieszkał w Śródmieściu Warszawy, przy ul. Marszałkowskiej i ul. Wareckiej. Nieopodal założył kawiarnię Café-Bodo przy ul. Foksal 17. Na zdjęciach często uwieczniano go z psem - wielkim dogiem niemieckim o imieniu Sambo. Psinie udało się przeżyć nawet swojego właściciela, a zwierzę zginęło zastrzelone przez przypadek podczas Powstania Warszawskiego.

Istnieje wiele wersji odnośnie schyłku życia artysty. Wszystkie jednak wskazują na fakt, że Bodo został osadzony na pięć lat w gułagu. Przez to, że posługiwał się szwajcarskim obywatelstwem, jego znajomi nie mogli odnaleźć go na liście osadzonych w obozach Polaków i ocalić, wobec czego wybitny aktor zmarł z głodu i wycieńczenia w 1943 roku. Pochowano go w zbiorowym grobie.

Aktywna

Maria Anna Tyszkiewiczowa, znana bardziej jako Hanka Ordonówna pochodziła z rodziny kolejarzy. Urodzona w 1902 roku w Warszawie została wysłana do szkoły baletowej przy Teatrze Wielkim. Zaczęła grać w wieku 16 lat, kiedy wystąpiła w teatrzyku "Sfinks". Oprócz aktorstwa, Ordonka zajmowała się śpiewem. Zasłynęła z piosenki żołnierskiej w teatrze "Wesoły Ul" w Lublinie. Po upadku tego miejsca wróciła do Warszawy, gdzie związała się z wieloma kabaretami, m.in.: "Miraż", "Stańczyk" i "Qui Pro Quo".

Ordonówna występowała też na scenach niemieckich i francuskich. Od 1931 występowała również w teatrach "Banda", "Wielka Rewia" i "Cyrulik Warszawski". Ogromną popularnośći przyniosło jej wykonanie piosenki "Miłość ci wszystko wybaczy" w filmie Szpieg w Masce (1933 r.). Dzięki tej kreacji Ordonka otrzymała zaproszenie na światowe tournée.

Była żoną hrabiego Michała Tyszkiewicza, który tworzył dla niej teksty. Bycie hrabiną nie przeszkadzało jej w kontynuowaniu kariery kabaretowej. Niestety, za intensywny tryb życia przypłaciła zdrowiem. Borykała się z chorobą płuc.
Podczas II wojny światowej, Ordonówna była na Pawiaku, a także w łagrze w Uzbekistanie. To jednak nie koniec jej tragicznych perypetii. Artystka, ze względu na słaby stan zdrowia, wyjechała do Bejrutu, gdzie wkrótce - zmarła na gruźlicę.

Wojskowy

- Występ Igo Syma zapamiętam do końca życia. Cudowny mężczyzna z gładkim liczkiem i przeszywającym spojrzeniem. Od samego początku, kiedy tylko wyszedł na scenę, miałam wrażenie, że patrzy się na mnie. Nie umiałam znieść tego spojrzenia i wierciłam się na krześle, rozglądając na boki. Kobiety w pierwszych rzędach szalały. Teraz już wiem, czemu ciotka siadywała właśnie tu. On jednak wyraźnie patrzył na mnie - pisze Baśka Borkowska w swoich wspomnieniach.

Igo Sym, właściwie Julian Karol Sym (ur. 1896 r.), słynął z oryginalnej kreacji aktorskiej. Jego specjalnością był taki spodób docierania do widza, jakby grał tylko dla jednej osoby. Zadebiutował w 1925 roku w filmie Wampiry Warszawy. Wyróżniał się wojskową sylwetką, którą wyrzeźbił podczas służenia w armii austriackiej. Dwa lata później wyjechał do Wiednia i podpisał umowę z wytwórnią "Sascha-Filmstudios AG".

Dzięki pracy w Niemczech, występował u boku Marlenie Dietrich i Lilian Harvey. W latach 30. wrócił do Polski i grywał warszawskich teatrach rewiowych. Ze względu na zagraniczne naleciałości językowe, miał problem z dostawaniem ról filmowych. Skupiał się więc na lżejszym repertuarze i śpiewie.

Ożenił się z Heleną Ritą Zdzisławą Fałat, z którą miał syna Juliana. Chłopiec zmarł w wieku dziewięciu lat na zapalenie opon mózgowych, a w konsekwencji tego wydarzenia żona Syma popełniła samobójstwo.

Przed II Wojną Światową Sym był agentem wywiadu niemieckiego. W czasie okupacji donosił Gestapo. Za tę współpracę Wojskowy Sąd Specjalny ZWZ wydał na niego wyrok. Porucznik "Zawada" tak opisywał całe zdarzenie:
Sym mieszkał na czwartym piętrze przy ul. Mazowieckiej 10. O godzinie 7.10 zapukaliśmy do drzwi. Otworzyła służąca.
- Czy pana dyrektora Syma możemy prosić?.
W tej chwili ukazał się Sym.
- Czy pan Igo Sym?.
- Tak. Czym mogę panom służyć?.
W tej chwili wystrzeliłem, mierząc z Visa prosto w serce. Strzał był celny. Szpicel upadł na twarz bez jęku. Ze schodów zbiegliśmy pędem. Później spokojnie rozeszliśmy się do domów.

Fatalna

Urodzona w Kijowie, w 1912 roku. Osiem lat później, razem z rodziną, przyjechała do Polski. Janina Ferow-Bułhak, pseudonim Ina Benita rozpoczynała swoją karierę w warszawskim teatrzyku "Nowy Ananas". Grywała także w "Morskim Oku" i "Feminie". Na ekranie po raz pierwszy pojawiła się w 1932 roku, w produkcji "Puszcza". Od tego momentu skupiła się na karierze filmowej.

Jej specjalnością były role kobiet kuszące mężczyzn. Ina była femme fatale polskiego kina lat trzydziestych. Pięć lat później rozpoczęła współpracę ze słynnymi teatrami rewiowymi, wśród nich: "Cyrulik Warszawski" i "Ali Baba".

Prywatnie, poza wcześniejszym małżeństwem ze Stanisławem Lipińskim, związała się z Austriakiem Otto Haverem, oficerem Wehrmachtu, z którym wyjechała do Wiednia. Oboje wrócili w 1944 roku do Polski, gdzie - ze względu na żydowskie pochodzenie aktorki - rozpoczęły się ich tragiczne dzieje. Władze okupacyjne oskarżyły ich o "zhańbienie rasy" - Otto został wysłany na front wschodni, a Benitę uwięziono na Pawiaku. W więzieniu urodziła Tadeusza Michała i to właśnie z nim po raz ostatni była widziana, jak schodziła do kanałów podczas Powstania Warszawskiego. Niektóre pogłoski mówią, że widziano ich przy wyjściu z kanałów w Śródmieściu. Mieli zginąć podczas bombardowania.

Omega

Urodził się w przepięknej Wenecji, w 1880 roku. Początki aktorskiej kariery Kazimierza Junosza-Stępowskiego przypadają jednak na Kraków, Poznań i Łódź. Zadebiutował w 1898 roku na deskach poznańskiego Teatru Polskiego. Uczęszczał do Klasy Dykcji i Deklamacji Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego, gdzie uczył się od Rapackiego, Frenkla i Szymanowskiego.

Jako znany aktor przybył do Warszawy w 1913 roku, gdzie wybrał Teatr Polski pod dyrekcją Arnolda Szyfmana. W filmach zacząć grać wcześnie, w wieku 22 lat debiutował w produkcjach K. Prószyńskiego. Na swoim koncie ma ponad pięćdziesiąt aktorskich kreacji. Wśród nich występy w filmach Ziemia obiecana (1927 r.), Dziewczęta z Nowolipek (1937 r.), Ostatnia brygada (1938 r.).

Zmarł tragicznie w klinice "Omega", na skutek postrzelenia przez polskie podziemie (1943 r.), we własnym mieszkaniu przy ul. Poznańskiej 38. Zasłaniał własnym ciałem żonę, Jagę Juno, prawdopodobnie konfidentkę gestapo. Miała wyłudzać pieniądze od aresztowanych rodzin w zamian obiecując zwolnienie z obozu lub więzienia.

Wydaje się, że początki kariery przedwojennych gwiazd zapowiadały świetlaną przyszłość. Ogromna popularność teatru i kin, możliwość kształcenia u najlepszych i szybko zdobyta sława zapowiadały znakomity dalszy rozwój i długoletnie, dostatnie życie. Los jednak chciał, aby ich dzieje skończyły się tragicznie. Plany wybitnych, uzdolnionych przekreśliła wojna.

Sonia Tulczyńska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.