Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

80 milionów „Solidarności”. Akcja, która dzisiaj jest jednym z mitów Wrocławia

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Gola
Katarzyna Kaczorowska

80 milionów „Solidarności”. Akcja, która dzisiaj jest jednym z mitów Wrocławia

Katarzyna Kaczorowska

35 lat temu komuniści wprowadzili stan wojenny. 3 grudnia 1981 roku Józef Pinior zorganizował akcję ukrycia pieniędzy „S” przed władzą. Co o niej wiemy na pewno?

To jest jedna z tych historii, które tworzą współczesny Wrocław - w mieście, które stało się twierdzą Solidarności uratowano pieniądze związku, co pozwoliło na organizację podziemia opozycyjnego, dawało możliwość pomocy działaczom wyrzucanym z pracy, rodzinom skazanych i internowanych. Ba, milion złotych przekazano na pomoc represjonowanym działaczom „S” w Świdniku, gdzie z fabryki jednego dnia wyrzucono kilkaset osób za protesty przeciwko stanowi wojennemu.

Ta historia była głośna w pierwszych tygodniach stanu wojennego - kiedy napisała o niej prasa i poinformował Dziennik Telewizyjny, w którym sugerowano, że dolnośląski rzecznik finansowy zdelegalizowanej Solidarności uciekł do Wiednia i tam szasta związkowymi pieniędzmi. W kasynie. Potem tę historię znało podziemie i oczywiście Służba Bezpieczeństwa, szukająca Piotra Bednarza i Józefa Piniora podpisanych na czeku złożonym w banku.

Bednarz został aresztowany w listopadzie 1982 roku, zaledwie miesiąc po wpadce Władysława Frasyniuka i Barbary Labudy.

Piniora złapano w kwietniu 1983 roku, a informację o jego zatrzymaniu w Dzienniku Telewizyjnym wzmocniono przekazem - ukrywający się przywódca nielegalnego, antypaństwowego podziemia pławi się w luksusach z Pewexu, oczywiście za ukryte przed państwem związkowe miliony.

Józef Pinior w 1981 roku był rzecznikiem finansowym dolnośląskiej Solidarności. Na niecałe dwa tygodnie przed stanem wojennym ukrył pieniądze związ
Tomasz Gola Józef Pinior w 1981 roku był rzecznikiem finansowym dolnośląskiej Solidarności. Na niecałe dwa tygodnie przed stanem wojennym ukrył pieniądze związku.

Co ciekawe jednak, tak jak prasa obszernie relacjonowała procesy i Frasyniuka, i Bednarza, tak w przypadku Piniora zapadła decyzja o całkowitej blokadzie informacyjnej. W gazetach z czerwca 1984 roku nie opublikowano nawet krótkiej notatki o wyroku, jaki wydał sąd, który - o czym warto wiedzieć - nie skazał wtedy Piniora za ukrycie 80 milionów „S”, ale za niezaprzestanie nielegalnej działalności związkowej w podziemiu.

Co wiadomo o wydarzeniach z grudnia 1981 roku? Tę historię opisało kilku wrocławskich dziennikarzy, m.in. Marian Maciejewski, który w Urzędzie Ochrony Państwa usiłował uzyskać wgląd do akt procesu Józefa Piniora i śledztwa dotyczącego 80 milionów. Otrzymał pismo, że takich dokumentów UOP nie posiada. Posiadał. Kilka lat później trafiły do Instytutu Pamięci Narodowej, który nie udawał, że ich nie ma i udostępnia je historykom i dziennikarzom.

Pozostało jeszcze 88% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Katarzyna Kaczorowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.