Lena Kichler, Górale, Oddział „Ognia” i żydowskie dzieci

Czytaj dalej
Fot. Z KOLEKCJI RODZINY KUCHLER/MUZEUM POLIN
Katarzyna Kaczorowska

Lena Kichler, Górale, Oddział „Ognia” i żydowskie dzieci

Katarzyna Kaczorowska

Uratowane z Holokaustu żydowskie dzieci wywiozła na Podhale. Stamtąd jednak musiała uciekać, kiedy Polacy zaatakowali sierocińce. Lena Kichler i jej sto dzieci. Oto niezwykła historia.

Jerzy Kichler mówi cicho i trochę niewyraźnie, ale były przewodniczący Gminy Żydowskiej we Wrocławiu, który przyczynił się do odrodzenia żydowskiego życia w Polsce po 1989 r., trzyma asa w rękawie, więc warto się skupić i słuchać.

Żydowskie dzieci ocalone z Holokaustu przed autobusem - po napadach na wille w Rabce, kiedy zapadła decyzja o wyjeździe w Polski.
Picture Post/Hulton Archive/Getty Images Rok 1938. Żydowskie dzieci podczas posiłku w Essex (Wielka Brytania). Zostały uratowane przed Niemcami za sprawą tzw. Kindertransport jeszcze przed wybuchem wojny.

- Ciotka Lena urodziła się w 1910 r. Po maturze studiowała pedagogikę i psychologię na Uniwersytecie Jagiellońskim, ostatecznie pracę obroniła z filozofii - opowiada Kichler, dodając, że ciotka mówiła po polsku bez akcentu, a po zdobyciu dyplomu pracowała w Bielsku jako nauczycielka. Ale w 1939 r. wybuchła wojna i...

- Ojciec powiedział, że wszyscy chłopcy i mężczyźni z rodziny muszą uciekać do Sowietów, bo dziewczynom łatwiej będzie się ukryć - były przewodniczący gminy we Wrocławiu nie tłumaczy, dlaczego mężczyźni nie mogli się ukryć. No ale przecież rodzina Kichlerów była religijna, więc... Lena z mężem uciekła do Lwowa.

Względny - jeśli to możliwe w czasie wojny - spokój zburzył atak Niemiec na Związek Radziecki w 1941 r. Z fałszywymi papierami przedostali się do Generalnej Guberni: jej mąż do Warszawy, a ona do Wieliczki, do ojca Eliasza i siostry Pele. W 1942 r. Niemcy żyjących jeszcze Żydów z getta wywlekli do transportu, który miał ich zawieźć do obozu zagłady, do Bełżca. Eliasz Kichler zginął. Ale jakimś cudem i Lena, i Pele w tym transporcie się nie znalazły i na aryjskich papierach ukrywały się jako chrześcijanki u Polaków. Pele zginęła - wydana na siedem dni przed wyzwoleniem - w Łowiczu. Wydał ją Polak o nazwisku Szewczyk. Za dwa kilogramy cukru. Lena przeżyła. Ale nie dlatego przeszła do historii. I nie dlatego jest jedyną kobietą, która nosi tytuł Matki Izraela, choć w Polsce jej historię zna niewielu ludzi.

Pozostało jeszcze 88% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Katarzyna Kaczorowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.