Wyjątkowo śnieżna była zima 1978/1979. Od godzin nocnych z 29 na 30 grudnia rozpoczął się napływ mroźnej masy powietrza z północy, co spowodowało, że występujące wówczas opady deszczu zaczęły stopniowo przechodzić w opady śniegu z deszczem i śniegu oraz nasilać się. Towarzyszył im silny wiatr, powodujący szybkie tworzenie się zasp. Od 1 stycznia 1979 roku cały kraj był już sparaliżowany przez zaspy i kilkunastostopniowy mróz. Cały kraj został sparaliżowany. Zaczęło brakować surowców energetycznych, zamarzły zwrotnice kolejowe, do odśnieżania torów i dróg skierowano wojsko wyposażone w ciężki sprzęt. Autobusy w niektórych okolicach jeździły w „tunelach” wykopanych w śniegu. Zimowy paraliż ustąpił dopiero wraz z pojawieniem się dodatnich temperatur w marcu.
