Ołtarz Wita Stwosza wraca do Krakowa

Redakcja
Ołtarz Wita Stwosza w Krakowie
Ołtarz Wita Stwosza w Krakowie Wikimedia Commons/Henryart [1]
Udostępnij:
30 kwietnia 1946 roku Ołtarz Wita Stwosza po siedmiu latach powrócił do Polski.

W 1477 roku zlecono wykonanie ołtarza nieznanemu, 30-letniemu twórcy z Norymbergii. Wit Stwosz przybył do Krakowa. W mieście mieszkał dwadzieścia lat, z czego dwanaście poświęcił na pracę nad swoim dziełem.

Ołtarz został ukończony 15 sierpnia 1498 roku, dokładnie w dzień Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Za wykonanie dzieła artysta został zwolniony z płacenia podatków. Koszt wykonania ołtarza szacuje się na 2808 florenów. Suma stanowiła równowartość rocznego budżetu miasta.

Arcydzieło rzeźbiarskie

Ołtarz ma 13 metrów wysokości i 11 szerokości. Składa się z pięciu części (pentaptyk). Jest wykonany w drewnie dębowych, tło zostało stworzone w modrzewiu. Wysokość figur to około 2,7 m. Postacie są wyrzeźbione z kloców lipowych. W ołtarzu jest ich ponad 200. Dominują kolory niebieskie, złote i czerwone.
U podstawy obrazu, na skrzyni ukazane jest drzewo Jessego, czyli wyobrażenie drzewa genealogicznego Chrystusa. Ołtarz składa się z części głównej oraz czterech skrzydeł, dwóch ruchomych i dwóch nieruchomych.

Część środkowa przedstawia Zaśnięcie Marii Panny. Postać kobiety otoczona jest przez apostołów. Matkę Boską podtrzymuje święty Jan.

Skrzydła ołtarza ukazują sześć Radości Maryi: Zaśnięcie, Zwiastowanie, Narodziny Jezusa, Przybycie mędrców ze wschodu, Zmartwychwstanie Jezusa, Wniebowstąpienie Jezusa, Zesłanie Duch Świętego.
Kiedy ołtarz jest zamknięty, płaskorzeźby przedstawiają sceny z życia Marii i Jezusa: Spotkanie Joachima i św. Anny pod Złotą Bramą, Narodziny Maryi, Ofiarowanie Maryi, Ofiarowanie Chrystusa w świątyni, Chrystus nauczający w świątyni, Pojmanie Chrystusa, Ukrzyżowanie, Opłakiwanie, Złożenie do grobu, Zstąpienie do piekieł, Trzy Marie u grobu, Jezus jako ogrodnik przed św. Marią Magdaleną.

Na łuku, który stanowi obramowanie całej kompozycji znajdują się postacie kupców, mieszczan i rzemieślników. Byli oni wzorowani na ówczesnych mieszkańcach Krakowa. Po dwóch stronach ołtarza, u góry twórca przedstawił popiersia, św. Grzegorza i Hieronima oraz Ambrożego i Augustyna.

Sacrum połączone z profanum

Ołtarz Wita Stwosza stanowi połączenie stref sacrum i profanum. Obok apostołów w dostojnych szatach znajdują się zwykli mieszkańcy Krakowa w codziennych strojach. Postacie są ukazane realistycznie razem z ułomnościami i defektami urody. O Ołtarzu Wita Stwosza mówi się, że jest studium chorób XIX wieku, ponieważ rzeźby osób odzwierciedlają choroby, na które cierpią (zbadane dokładnie w XIX wieku: rak skóry i kiła).

Porwany i szczęśliwie odnaleziony

Ze względu na trudną sytuację polityczną, we wrześniu 1939 roku prof. Karol Estreicher zdemontował figury z ołtarza i wysłał je transportem rzecznym do Sandomierza. Tam, przechowywano je w katedrze i seminarium duchownym.

Niemcy odnaleźli ołtarz i wywieźli go do Berlina. Rzeźby zostały zamknięte w podziemiach zamku w Norymberdze. Ołtarz Wita Stwosza dzięki pomocy Amerykanów został odnaleziony przez prof. Estreichera. Dzieło wróciło do Krakowa pociągiem 30 kwietnia 1946 roku. Wraz z nim do kraju przyjechało 26 wagonów ze zrabowanymi dziełami sztuki.

Ołtarz Wita Stwosza po konserwacji był pokazywany we fragmentach w katedrze na Wawelu. W 1957 roku wrócił do Kościoła Mariackiego, gdzie znajduje się do dziś. Ołtarz Mariacki jest jednym z największych ołtarzy gotyckich w Europie.

Oprac. na podstawie artykułu z Wikipedii, autorstwa, udost. na licencji CC-BY-SA 3.0

[1] Zdjęcie udostępnione jest na licencji:

Creative Commons
Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach. 2.0.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasza Historia
Dodaj ogłoszenie