To był magazyn śmierci, a nie kasztanów. Atomowe głowice czekały tutaj na wybuch wojny

Joanna Krężelewska
Na terenie bazy obowiązały rygorystyczne zasady bezpieczeństwa. Nigdy nie dowiemy się, czy doszło tutaj do incydentów z promieniowaniem radioaktywnym.
Na terenie bazy obowiązały rygorystyczne zasady bezpieczeństwa. Nigdy nie dowiemy się, czy doszło tutaj do incydentów z promieniowaniem radioaktywnym. Maciej Kulesza, MM Bydgoszcz/Archiwum
Udostępnij:
Bunkry w Podborsku koło Białogardu wyglądają dziś tak, jakby dopiero co wywieziono z nich przechowywane tutaj latami sowieckie głowice atomowe. Były trzy takie schrony w Polsce...
Magazyny broni nuklearnej w Polsce wybudowane zostały, by maksymalnie skrócić czas potrzebny do zamontowania głowic na rozmieszczonych w Polsce mobilnych
Magazyny broni nuklearnej w Polsce wybudowane zostały, by maksymalnie skrócić czas potrzebny do zamontowania głowic na rozmieszczonych w Polsce mobilnych wyrzutniach rakiet balistycznych. Maciej Kulesza, MM Bydgoszcz/Archiwum

Magazyny broni nuklearnej w Polsce wybudowane zostały, by maksymalnie skrócić czas potrzebny do zamontowania głowic na rozmieszczonych w Polsce mobilnych wyrzutniach rakiet balistycznych.
(fot. Maciej Kulesza, MM Bydgoszcz/Archiwum)

Podborsko koło Białogardu. Leśna droga prowadzi do miejsca, którego historia dopiero teraz wychodzi na światło dzienne. Za pancernymi drzwiami czeka nas podróż w przeszłość. W mroczną przeszłość tego miejsca.

- To postsowiecki podziemny magazyn broni atomowej - mówią Strażnicy Historii.

Krzysztof Ferster z Fundacji Strażnicy Historii, która opiekuje się i administruje postsowieckimi bunkrami, otwiera przed nami dwoje potężnych drzwi. Każde z nich to 5 ton.

Ta masa oddzielała w drugiej połowie ubiegłego wieku zawartość czterech hal od świata. Sam bunkier ma około 2 tys. metrów podziemnej powierzchni i zlokalizowany był w miejscu, którego nie było na mapach. Na miejscu ściśle tajnym. Na terenie sowieckiej bazy wojskowej. Dziś wszystko jest jawne, a odwiedzenie bunkra to żywa lekcja historii. Tym bardziej, że jest to jedyny w Europie obiekt tego typu w tak doskonałym stanie.

- Takich magazynów było około setki - mówi Krzysztof Ferster. Ten jedyny bunkier nie jest rozszabrowany. 200 żołnierzy obsługiwało 2 bunkry. Ale na tym terenie było ich kilka tysięcy. Obiekt pracował na warunkach wojennych. Budowa bunkra rozpoczęła się w 1965 roku.

- Budowali go polscy żołnierze. Najpewniej w 1967 roku obiekt przejęli Rosjanie i obsadzili swoimi. Kosztował wówczas 180 mln złotych. Żeby wyobrazić sobie wartość tych pieniędzy, powiem, że w 1967 roku moi rodzice wybudowali dom za 80 tys. złotych - opowiada Strażnik Historii. Nasz przewodnik podejrzewa, że sowieci bunkier opuścili z początkiem lat 90.

Główna hala bunkra w Podborsku – tu z pomocą suwnicy trafiały półtonowe głowice, które żołnierze przepychali do hal magazynowych.
Główna hala bunkra w Podborsku – tu z pomocą suwnicy trafiały półtonowe głowice, które żołnierze przepychali do hal magazynowych. Maciej Kulesza, MM Bydgoszcz/Archiwum

Główna hala bunkra w Podborsku - tu z pomocą suwnicy trafiały półtonowe głowice, które żołnierze przepychali do hal magazynowych.
(fot. Maciej Kulesza, MM Bydgoszcz/Archiwum)

- Kiedy padła komuna, musieli wywieźć głowice - mówi Krzysztof Ferster. Przez kolejnych 20 lat obiekty stały puste. Zniknęło sporo rzeczy - kable, metale, które można było odsprzedać. Zniszczona została automatyka, którą Strażnicy teraz odtwarzają, by w przyszłości ich "muzeum atomu" działało, jak kilkadziesiąt lat temu. A co tu się działo?

Za drzwiami widzimy ogromną halę, która jest już ukryta pod ziemią. Czujemy przenikliwy chłód - to ważna informacja dla odwiedzających - warto zaopatrzyć się w bluzę lub kurtkę, bo w bunkrze jest zaledwie 6 stopni Celsjusza. Na suficie suwnica, hak, łańcuch. - Głowice wwożono na wózku, przyczepiano i spuszczano na dolny poziom. Następnie kierowane były do jednej z czterech hal. Każda mogła pomieścić dwadzieścia ładunków, więc mogło tu być ich osiemdziesiąt - mówi Krzysztof Ferster.

- To był magazyn śmierci, to nie był skład kasztanów. Ta broń mogła spowodować śmierć tysięcy ludzi. Jak to się mogło skończyć pokazują zdjęcia z Hiroszimy, które prezentujemy w jednej z hal. Każda hala miała oddzielny system alarmowy. W rozdzielni siedział żołnierz, który nadzorował pracę całego obiektu. Miał nadzór nad ogrzewaniem, chłodzeniem, poziomem paliwa, stanem zbiornika z fekaliami. Widział, które drzwi zostały otwarte, mógł też każde zablokować i uniemożliwić ludziom wyjście z obiektu.

W bazie tego typu jednorazowo przechowywać można było 80 głowic nuklearnych
W bazie tego typu jednorazowo przechowywać można było 80 głowic nuklearnych Maciej Kulesza, MM Bydgoszcz/Archiwum

W bazie tego typu jednorazowo przechowywać można było 80 głowic nuklearnych
(fot. Maciej Kulesza, MM Bydgoszcz/Archiwum)

Zwiedzać można magazyny, pomieszczenia techniczne, chemiczne, rozdzielnię z systemem alarmowym i telekomunikacyjnym - mnóstwo detali, skrzynek, sejfów i kabli pozostało nietkniętych. Dlaczego nie ma stanowiska obronnego?

- Bo obiekt nie był przeznaczony do obrony - odpowiada Krzysztof Ferster. - W czas pokoju przechowywano tu głowice. Gdyby wybuchła wojna, byłyby one wywiezione i tak skończyłaby się rola obiektu. Nie byłby broniony, bo byłby już pusty. Żeby zrozumieć historię tego miejsca, trzeba cofnąć się w czasie dalej, niż do drugiej połowy ubiegłego wieku.

- Właściwie chcąc opowiadać o "obiekcie 3001", czyli podborskim składzie głowic i bomb atomowych, oraz o naszej z nim przygodzie, powinniśmy cofnąć się o ponad siedemdziesiąt lat - opowiada Krzysztof Ferster, który sam oprowadza po bunkrze.

Bunkry - składnice broni atomowej w Polsce, nie były przygotowane do obrony. Pełniły jedynie rolę supertajnych magazynów.
Bunkry - składnice broni atomowej w Polsce, nie były przygotowane do obrony. Pełniły jedynie rolę supertajnych magazynów. Maciej Kulesza, MM Bydgoszcz/Archiwum

Bunkry - składnice broni atomowej w Polsce, nie były przygotowane do obrony. Pełniły jedynie rolę supertajnych magazynów.
(fot. Maciej Kulesza, MM Bydgoszcz/Archiwum)

- Kiedy Amerykanie i Niemcy prowadzili badania nad wykorzystaniem energii atomu do wyprodukowania broni, nikt nie był w stanie oszacować jak bardzo zmieni ona oblicze świata i jak będzie jej końcowa moc - mówi nasz przewodnik.

W roku 1945 po długich przygotowaniach Stany Zjednoczone dokonały pierwszej próbnej eksplozji bomby atomowej na pustyni Alamogordo. Siła wybuchu zaskoczyła generałów. To była karta przetargowa w rozmowach z Sowietami, dotyczącymi nowego podziału świata po właśnie kończącej się wojnie. 6 sierpnia 1945 piątego roku, bomba atomowa zostaje zrzucona na Hiroszimę, druga na Nagasaki.

- Wraz z trwającymi pracami nad amerykańską bronią atomową rozpoczęła działanie uruchomiona przez władze naczelne szpiegowska maszyna ZSRR. W cztery lata po pierwszej amerykańskiej eksplozji świat został sparaliżowany informacjami o udanej eksplozji gdzieś w Kazachstanie. Nastąpiło chwilowe wyrównanie poziomu technologicznego. Władze obu państw, a tym samym dwóch bloków (żelazna kurtyna podzieliła świat na Wschód i Zachód), dążyły do uzyskania przewagi militarnej. Liczba bomb wszelkiego rodzaju liczona była w tysiącach sztuk po obydwu stronach. Rosły stany magazynowe - kontynuuje Krzysztof Ferster.

W Polsce powstały trzy magazyny głowic nuklearnych. Oprócz zachodniopomorskiego Podborska, broń przechowywana była w Brzeźnicy w Wielkopolsce oraz w
W Polsce powstały trzy magazyny głowic nuklearnych. Oprócz zachodniopomorskiego Podborska, broń przechowywana była w Brzeźnicy w Wielkopolsce oraz w Templewie w Lubuskiem (na zdjęciu). Kamil Andrzej Misiak, MM Poznań/Archiwum

W Polsce powstały trzy magazyny głowic nuklearnych. Oprócz zachodniopomorskiego Podborska, broń przechowywana była w Brzeźnicy w Wielkopolsce oraz w Templewie w Lubuskiem (na zdjęciu).
(fot. Kamil Andrzej Misiak, MM Poznań/Archiwum)

Po kryzysie kubańskim władze sowieckie doszły do wniosku, iż należy zwiększyć potencjał bojowy wojsk zlokalizowanych na terenie bloku wschodniego.

- Ludowe Wojsko Polskie miało być pierwszym rzutem podczas marszu na Zachód, dlatego chciano wyposażyć je w broń atomową. Nie jest już tajemnicą, że na terenie naszego kraju sowieci posiadali spore zapasy broni atomowej, przeznaczonej do użycia przez stacjonujące na naszych ziemiach wojska sowieckie.

W 1962 roku w lutym władze sowieckie postanowiły dokonać symulacji transportu broni atomowej z Rosji do baz w Polsce. Czas transportu był za długi, ryzyko sabotowania lub udaremnienia misji ogromne. Podjęto zatem decyzję o budowie obiektów magazynowych w Polsce - tłumaczy Strażnik Historii. Teren zachodniej Polski miał pozwolić Sowietom na stosunkowo łatwe zamaskowanie działań oraz pełną kontrolę nad wykonywanymi pracami.

- Wybrano trzy lokalizacje: Brzeźnica - Kolonia, Templewo oraz Podborsko nieopodal Białogardu - wylicza przewodnik.

- Podjęliśmy aktywną współpracę z międzynarodowym zespołem zajmującym się pracami nad okresem zimnej wojny, przygotowujemy szereg wystąpień i prelekcji związanych z obecnością na naszych terenach wojsk sowieckich jak i pozostawionymi obiektami o charakterze militarnym - zapowiada Krzysztof Ferster z Fundacji Strażnicy Historii.

- Rozpoczęliśmy starania o wyposażenie podziemnych magazynów w ćwiczebne wersje magazynowanych tam radzieckich bomb i głowic, jak i innych produkowanych w różnych częściach świata. Planujemy zgromadzić i wyeksponować wyposażenie jak i dokumentację związaną z atomową przeszłością Polski. Pragniemy również przywrócić funkcje techniczne obiektu odbudowując jego pełną infrastrukturę.

JOANNA KRĘŻELEWSKA, Głos Dziennik Pomorza

Od redaktora. W materiale jest mowa o trzech magazynach broni jądrowej w Polsce, które wybudowane zostały z myślą o przekazaniu tej broni jednostkom Ludowego Wojska Polskiego. W rzeczywistości głowice i amunicja jądrowa przechowywane były także w innych radzieckich bazach na terenie Polski. Piszemy o tym w materiale "Rosyjski arsenał atomowy w Polsce", w bieżącym wydaniu HM.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasza Historia
Dodaj ogłoszenie