Władysław Wiecierzyński. Bohaterski oficer poszedł z wojskiem na III Rzeszę

Czytaj dalej
Fot. Archiwum Muzeum Regionalnego im. Hieronima Ławniczaka w Krotoszynie
Łukasz Cichy

Władysław Wiecierzyński. Bohaterski oficer poszedł z wojskiem na III Rzeszę

Łukasz Cichy

Podczas gdy wojska w całym kraju cofały się przed wrogiem, tocząc krwawe boje, jeden człowiek postanowił zaatakować III Rzeszę. Wkroczył w głąb Niemiec.

Brzmi to absurdalnie? Nic bardziej mylnego. Czytałem już wiele razy o planach napaści na III Rzeszę, fantastyczne historię, co by było gdyby... Jest jednak jeden przypadek, w którym dowódca postanowił zaatakować wroga, przed którym inne wojska się cofały. Nazywał się Władysław Wiecierzyński i był dowódcą 55 Poznańskiego Pułku Piechoty w latach 1935-1939.

Defilada żołnierzy 56 Pułku Piechoty Wielkopolskiej na ulicy Piastowskiej w Krotoszynie 3 maja 1936 roku.
Archiwum Barbary Chlebowskiej z Krotoszyna Pożegnanie ppłk. W. Wiecierzyńskiego (górny rząd, w środku).

Dlaczego piszę o nim na łamach Naszej Historii? Ponieważ wcześniej był zastępcą dowódcy 56 Pułku Piechoty Wielkopolskiej. Pułku z mojego rodzinnego miasta - Krotoszyna.

Młodość i Wielka Wojna

Władysław Wiecierzyński urodził się 15 kwietnia 1894 r. w Suwałkach jako syn szewca Józefa i jego żony Bronisławy z d. Norbert. W Suwałkach ukończył szkołę podstawową oraz gimnazjum. Gdy rozpoczęła się I wojna światowa, nazywana Wielką Wojną, trafił do armii rosyjskiej. W latach 1914-1915 uczył się w szkole oficerskiej i został mianowany chorążym. W armii rosyjskiej służył do 1917 r., a w 1928 r. włączył się w działania Polskiej Organizacji Wojskowej. W czasie walk o niepodległość został żołnierzem 41 Suwalskiego Pułku Piechoty, który otrzymał później imię Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego.

Walka o niepodległą

Władysław Wiecierzyński był wtedy porucznikiem. 30 marca jego oddział obsadza fragment Dźwiny i ruszył na Lidę, gdzie toczył zażarte boje, a data rozpoczęcia walk była co roku obchodzona jako święto pułkowe. Jego oddział w kwietniu 1919 r. trafił do Wilna, a potem na Suwalszczyznę.

Od połowy lipca 1919 r. brał udział w ofensywie na Mińsk. Od sierpnia 1919 r. do marca 1920 r. 41 Suwalski Pułk Piechoty był na polsko-litewskiej linii demarkacyjnej, a później wziął udział w wyprawie kijowskiej. 25 kwietnia 1920 r. zajął Owrucz, a 28 - Malinę. Jednostka w trakcie wycofywania się z frontu walczyła nad Uszą, pod Owruczem i broniła Skorodna. Za udział w tych walkach 41 żołnierzy i oficerów zostało odznaczonych krzyżami wojennymi Virtuti Militari, natomiast 243 - Krzyżami Walecznych. Wiecierzyński znalazł się wśród odznaczonych krzyżem Virtuti Militari oraz czterokrotnie Krzyżem Walecznych. Oficer w trakcie działań wojennych został również ranny.

Lata pokoju

Jego jednostka trafiła do Suwałk. Wiecierzyński musiał zostać mianowany kapitanem i majorem. Nie wiemy kiedy to się stało, ale wiemy, że przed 1923 r. ze starszeństwem z 1 czerwca 1919 r. Był już wówczas dowódcą III batalionu 41 pp. W 1924 r. trafił do Chełmna na Pomorzu, gdzie był dowódcą kompanii oficerskiej. W 1928 r. mianowano go dowódcą jednego z batalionów Korpusu Ochrony Pogranicza „Sejny”. W 1928 r. został awansowany na podpułkownika, a w 1929 r. przeniesiony do 29 batalionu Korpusu Ochrony Pogranicza w Snowie pod Nieświeżem.

Ostatnia jednostka

14 lutego 1931 r. podpułkownik Władysław Wiecierzyński trafił do Krotoszyna, do 56 Pułku Piechoty Wielkopolskiej na stanowisko zastępcy dowódcy jednostki, a cztery lata później - 25 listopada 1935 r. Wiecierzyński został dowódcą 55 Poznańskiego Pułku Piechoty w Lesznie. Jednostkę objął po... pułkowniku Stefanie Roweckim ps. Grot, późniejszym generale i pierwszym dowódcy Armii Krajowej. Później Wiecierzyńskiego mianowano pułkownikiem.

2 września 1939 r. był jednym z organizatorów wypadu na Wschowę (niem. Fraustadt). Tego dnia w godzinach popołudniowych generał Roman Abraham wydał rozkaz przeprowadzenia wypadu rozpoznawczego na Wschowę. Zadanie to otrzymał Wiecierzyński. Dowódca I batalionu 55 PPP otrzymał rozkaz:

„(...) odrzucić oddziały nieprzyjaciela i ostrzelać tę miejscowość ogniem artyleryjskim”.

Do akcji wyznaczono 2 kompanię jednostki kapitana Edmuna Lesisza, wzmocnioną plutonem artylerii piechoty kapitana Ludwika Snitko, plutonem ciężkich karabinów maszynowych oraz plutonem samochodów pancernych. Osłaniać ich miał: od północy - pluton ułanów podporucznika Tadeusza Stryi, zaś od południa - szwadron czołgów rozpoznawczych TKS porucznika Wacława Chłopika wzmocniony plutonem kolarzy.

W sumie w akcji udział wzięło 300 żołnierzy i 7 oficerów. Ok. godz. 16.00 grupy polskich wojsk wkroczyły na terytorium niemieckie. Najdalej dotarł 3 pluton porucznika Stefana Perkiewicza, bo aż do Wschowy, czyli 8 kilometrów w głąb Rzeszy. Z kolei dowódca pułku przybył osobiście z adiutantem kapitanem Zielonką do Dębowej Łąki (Geyersdorf). W czasie odwrotu w Święciechowie polscy żołnierze byli gorąco witani, ponieważ... pomylono ich z wojskami niemieckimi. Po zakończeniu wojny obronnej kpt. E. Lesisz trafił do oflagu w Murnau, a gdy go rozpoznano, został wywieziony przez gestapo do Łodzi i tam rozstrzelany.

A co z dowódcą?

Przemierzył szlak z Armią „Poznań”, walczył w bitwie nad Bzurą i został ranny w głowę. Pozostał z żołnierzami do końca! 20 września w rejonie Modlina dostał się do niewoli i trafił do oflagu w Woldenburgu. Potem wrócił do Leszna, gdzie pracował w Stacji Hodowli Roślin, a później w Spółdzielni Inwalidów „Kopernik”. Czynił starania o wystawienie pomnika ku czci żołnierzy leszczyńskich. Zmarł 22 lutego 1983 r. Spoczął na cmentarzu przy ul. Kąkolewskiej w Krotoszynie.

Rodzina i odznaczenia

Władysław Wiecierzyński wziął ślub 27 stycznia 1923 r. z Jadwigą Moniką Mackiewicz. Mieli synów: Władysława i Ryszarda.

Jego rodzina spędziła część wojny w obozach koncentracyjnych w Stutthofie i Ravensbrück. Jego żona zmarła 21 grudnia 1992 r. Wiecierzyński był odznaczony Virtuti Militari IV kl. i V kl., czterokrotnie Krzyżem Walecznych, dwukrotnie Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem Niepodległości, Medalem za Udział w Wojnie Obronnej 1939, Medalem za wojnę 1918-1921, X-Lecia Odzyskania Niepodległości, Odznaką Grunwaldu i „Zasłużony Działacz Frontu Jedności Narodu”...

Informację do materiału czerpałem miedzy innymi z tekstu Stanisława Jędrasia z „Przyjaciela Ludu” nr 5/1987.

Łukasz Cichy

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.