"And the Oscar goes to..." Tak wyglądała pierwsza gala rozdania nagród

Katharine Hepburn, zdobywczyni czterech Oscarów Fot. Wikimedia Commons Katharine Hepburn, zdobywczyni czterech Oscarów

Pierwsze Oscary rozdano w czwartek, 16 maja 1929 roku. Ceremonię rozdania nagród przeprowadzono w Hollywood Roosevelt Hotel

Zwycięzców wybierano spośród filmów, które swoją premierę miały między 1 sierpnia 1927 a 1 sierpnia 1928 roku. Nominowani nie byli jeszcze pod ostrzałem fotoreporterów. Ceremonia w niczym nie przypominała tych dzisiejszych i miała raczej zamknięty charakter - uczestniczyło w niej najwyżej około siedemdziesięciu osób.

Na debiutanckiej oscarowej gali za najlepszy film uznano "Wings". W kategorii najlepszy aktor zwyciężył Emil Jannings, znany z filmów "The Last Command" i "The Way of All Flesh". Najlepszą aktorką okazała się natomiast Janet Gaynor ("7th eaven", "Street Angel", "Sunrise"). Doceniono także Franka Borzagego (laureat w kategorii najlepszy reżyser dramatu, za film "7th Heaven") i Lewisa Milestone'a ("Two Arabian Knights"). Kategorie najlepszy aktor drugoplanowy i najlepsza aktorka drugoplanowa pojawiły się dopiero w roku 1936. Obecnie Akademia przyznaje nagrody w 24 kategoriach.

Wtedy jeszcze nagrody Akademii nie były znane jako Oscary. Ta nazwa przyjęła się dopiero w roku 1939. Według niepotwierdzonych nigdy informacji takie imię pojawiło się dlatego, że Margaret Herrick, pracownik Akademii (później piastowała stanowisko dyrektor wykonawczej) napomknęła o tym, jak bardzo statuetka przypomina jej wuja Oscara.

Gala bez wpadek to jak nie gala

Gala rozdania Oscarów to dla aktorów najważniejsza w roku uroczystość - nie chodzi tylko i wyłącznie o prestiż, ale sam fakt zaprezentowania się. Media z całego świata rozpisują się na temat kreacji światowej sławy aktorek.

Do dziś wspomina się łabędzią suknię Björk, zaprojektowaną przez Marjana Pejoskiego. Złe wrażenie pozostało także po Angelinie Jolie, która w 2000 roku na ceremonię rozdania Oscarów ubrała się... jak na pogrzeb. Odbierała wtedy statuetkę za drugoplanową rolę w filmie "Przerwana lekcja muzyki".

Wielcy wygrani i przegrani

Kreacje zajmują uwagę dziennikarzy, jednak największe znaczenie mają wyniki. To na nie z niecierpliwością czekają media i kinomani. Największą liczbą statuetek mogą pochwalić się John Ford, Katharine Hepburn (4 Oscary) oraz Meryl Streep (3 Oscary).

Oprócz wielkich wygranych jest też spore grono przegranych - aktorów, którzy na oscarową statuetkę z pewnością zasłużyli, ale nigdy jej nie otrzymali albo otrzymali ją dopiero po swojej śmierci. Tak było np. z Heathem Ledgerem, przedwcześnie zmarłym z powodu przedawkowania lekarstw. W 2006 roku nominowany był za rolę w "Tajemnicy Brokeback Mountain", jednak dopiero po swojej śmierci, w roku 2009, nagrodzono go statuetką (za rolę w "Mrocznym Rycerzu"). Ale to nie Ledgera powinno się uznawać za największego przegranego.

Największym przegranym jest Leonardo di Caprio, który do Oscara był nominowany czterokrotnie. Pierwszy raz za genialną kreację w filmie "Co gryzie Gilberta Grape'a?" (1994 r.), potem w "Aviatorze" (2005 r.). W 2007 roku miał szansę na statuetkę za rolę w filmie "Krwawy diament" (2007 r.), ale zasada "do trzech razy sztuka" Leonarda chyba nie dotyczy. Można by pomyśleć, że Oscar za rolę w "Wilku z Wall Street" (2014 r., reż. Martin Scorsese) był jak najbardziej zasłużony, ale w tym roku di Caprio miał poważną konkurencję w postaci Matthew McConaughey'a, który zresztą także wystąpił w "Wilku...".

Nagroda ostatecznie trafiła do McConaugheya za rolę w "Witaj w klubie". Leonardo di Caprio musiał obejść się smakiem. W tym roku gala rozdania Oscarów odbędzie się 22 lutego.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.