Marek Jaszczyński

Brytyjskie Lancastery zniszczyły Szczecin

Staromiejski ratusz po jednym z brytyjskich nalotów dywanowych Fot. Reprodukcja fot. ze zbiorów Archiwum Państwowego Staromiejski ratusz po jednym z brytyjskich nalotów dywanowych
Marek Jaszczyński

"Większość okien, mimo, że były zaklejone na krzyż paskami papieru, wypadła. Mama płacząc mówiła coś o czterech jeźdźcach Apokalipsy." To zaledwie jedna z relacji, która oddaje klimat jednej sierpniowej nocy, która zmieniła miasto na zawsze. Szczecin jaki znano wcześniej, już nie wrócił.

Pierwsze bomby spadły na Szczecin już w 1940 roku. Miasto było ważnym ośrodkiem przemysłowym, który znajdował się z dala od granic potencjalnych przeciwników. To miało zapewnić bezpieczeństwo, jednak te przypuszczenia okazały się złudne. Tu znajdował się port, stocznie i zakłady motoryzacyjne Stoewera.

Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Marek Jaszczyński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.