Grypsy z getta 70 lat leżały w ukryciu

Grypsy z getta trafią do specjalistów, którzy je odpowiednio zabezpieczą. Na zdjęciu od lewej Leszek Włodek i Jan Hołówka Fot. Norbert Ziętal Grypsy z getta trafią do specjalistów, którzy je odpowiednio zabezpieczą. Na zdjęciu od lewej Leszek Włodek i Jan Hołówka

Na dwóch kawałkach papieru pośpiesznie skreślony opis okupowanego przez Niemców Przemyśla i dramat mieszkańców getta

W potarganej kopercie dwie pożółkłe, pozaginane kartki. Szczelnie zapełnione tym samym charakterem pisma. Żydówka pisze z przemyskiego getta do Polki. Dziękuje za pomoc, wymienia kogo ostatnio Niemcy zamordowali w getcie, opisuje jak jest ciężko i wspomina, że już niedługo może być koniec z nią i całą jej rodziną.

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.