Andrzej Plęs

Miał zniknąć bez żadnego śladu. Żołnierz, który do dzisiaj nie został zrehabilitowany

Hieronim Bednarski z synem Jerzym - Szybowice, 1950 r. Fot. Archiwum rodzinne Hieronim Bednarski z synem Jerzym - Szybowice, 1950 r.
Andrzej Plęs

Po raz pierwszy zabito go w marcu 1953 roku z wyroku Wojskowego Sądu Rejonowego w Opolu. Potem PRL próbował zabić pamięć o nim

- Władza ukarała bandytę - tłoczono do głów tym, którzy kojarzyli Bednarskiego. Na tyle skutecznie, że nawet potomkowie Hieronima bali się go wspominać.

W domu Sławomira Burego w Zwięczycy o dziadku Hieronimie się nie mówiło. Wiedział tyle, że dziadek nie żyje, ale nijak nie mógł się dowiedzieć, kiedy i jak zginął. Do dzisiaj nie wie - jak. Wie tylko dlaczego. Dowiedział się też dlaczego Hieronima Minka (bo tak na niego mówiono) otaczała w rodzinie taka aura tajemnicy.

Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Andrzej Plęs

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.