Nawet marynarze chcieli rządzić niemieckim Opolem

W czasie I wojny światowej Opole było miastem garnizonowym. Sporo było także szpitali wojskowych, jak ten na ulicy Malapanerstrasse (obecnie Ozimska Fot. zbiory autora W czasie I wojny światowej Opole było miastem garnizonowym. Sporo było także szpitali wojskowych, jak ten na ulicy Malapanerstrasse (obecnie Ozimska)

Gdy w listopadzie 1918 roku na nowo rodziła się Polska, w mieście mało kto o niej myślał. Władze Oppeln obawiały się zamieszek i plądrowania sklepów

To, że Cesarstwo Niemieckie przegrywa I wojnę światową, przeczuwano w Opolu od dawna, ale dopiero jesienią 1918 roku sytuacja militarna stała się krytyczna. Klęski na froncie zachodnim, a także długotrwała blokada gospodarcza spowodowały, że ówczesne Niemcy były u kresu sił. Dominowały nastroje antywojenne czy wręcz rewolucyjne, a wiele osób z nadzieją patrzyło na rewolucję październikową w carskiej Rosji. Mało kto wiedział, co tak naprawdę ona oznacza i ile istnień ludzkich będzie kosztować.

Pozostało jeszcze 92% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.