Sowieci w Mielcu uwięzili amerykański bombowiec

Bombowiec B-24 Liberator stanowił w tamtym czasie szczyt myśli technicznej. Sowieci chcieli go przechwycić i rozpracować Fot. archiwum Bombowiec B-24 Liberator stanowił w tamtym czasie szczyt myśli technicznej. Sowieci chcieli go przechwycić i rozpracować

Amerykańskich pilotów trzymano pod strażą, ale udało im się uciec. Incydent zwiastował zbliżającą się się zimną wojnę

Jest 22 marca 1945 roku. Z Wysp Brytyjskich startuje amerykański bombowiec z 10-osobową załogą dowodzony przez porucznika Donalda Bridga. Leci nad Niemcy, zrzuca bomby na Berlin. Kiedy pilot orientuje się, że zabraknie mu paliwa na powrót do bazy, postanawia wylądować za linią frontu wschodniego na lotnisku sojusznika. Ląduje w Mielcu. I zostaje natychmiast aresztowany przez czerwonoarmistów.

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.