Mirosław Dragon

Ta historia skończyła się tragicznie...

Taczka była zwykła, z budowy, powalana betonem, ale z napisem Samoobrona - wspominają mieszkańcy Praszki. Zdjęcie z czasopisma "Miliarder”, Fot. Nowa Trybuna Opolska Taczka była zwykła, z budowy, powalana betonem, ale z napisem Samoobrona - wspominają mieszkańcy Praszki. Zdjęcie z czasopisma "Miliarder”, z artykułu "Znowu taczki” opublikowanego 26 sierpnia 1993 roku.
Mirosław Dragon

20 lat temu na taczce wywieziono burmistrza Praszki

Żeby zrozumieć, co w 1993 roku działo się w Praszce, trzeba przypomnieć atmosferę tamtych czasów: gigantyczne bezrobocie, galopującą hiperinflację i wygraną w wyborach parlamentarnych postkomunistów, zaledwie cztery lata po obaleniu komunizmu.

W Praszce wrzało, ponieważ całe 8-tysięczne miasteczko żyło z zakładu motoryzacyjnego Polmo. W zakładzie nazywanym żywicielką Praszki w 1989 roku pracowało 5 tysięcy ludzi. Fabryka zaczęła upadać razem z komuną. Polmo produkowało bowiem głównie hamulce do radzieckich kamazów.

Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc
Mirosław Dragon

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.