13 grudnia. Po dwóch stronach barykady

Ryszard Ruszel w gorącym czasie stanu wojennego nosił żołnierski mundur. - Na niejedno przymykaliśmy oczy - mówi Fot. archiwum rodzinne Ryszard Ruszel w gorącym czasie stanu wojennego nosił żołnierski mundur. - Na niejedno przymykaliśmy oczy - mówi

Żołnierz, milicjant, działacze Solidarności. Jedni znaleźli się w roli ofiar, innym przyszło stanąć na pozycji katów. Jak ze swojej perspektywy widzieli wydarzenia tamtych dni?

W kwietniu 1980 r. Ryszard Ruszel zaczął służbę w 4 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej w Krośnie
Odrzańskim. Został kierowcą wozu propagandowego.

- W mojej nysie głośniki tubowe miały zasięg trzech kilometrów - opowiada z lekką ironią. Choć latem kraj ogarnęła fala strajków, życie żołnierskie toczyło się swoim rytmem.

Pozostało jeszcze 95% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 6,15 zł miesięcznie.

    już od
    6,15
    /miesiąc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

naszahistoria.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.